Kolarstwo - Tour de Pologne
11/08/2010 - 13:11 - Aktualizacja 11/08/2010 - 13:18Szmyd: Nie zawsze jestem wyrobnikiem

Sylwester Szmyd (Liquigas-Doimo) w naszym narodowym wyścigu nie powiedział jeszcze ostatniego słowa. Zdaniem najlepszego Polaka zakończonego w sobotę Tour de Pologne czołowe miejsca podium są jak najbardziej w jego zasięgu.
Tegoroczny Tour de Pologne był dla mnie siódmym w karierze wyścig wieloetapowym Pro Tour, który ukończyłem w pierwszej "10". Jest to powód do zadowolenia, a i kolejny dowód na to, że może nie do końca i nie zawsze jestem tylko wyrobnikiem całkowicie pozbawionym własnych ambicji, jak wielu krzyczy.
Specyfika naszego wyścigu jest taka, że jest on bardzo otwarty. O ile na Paryż-Nicea czy powiedzmy Tour de Romandie na wygraną w klasyfikacji końcowej może liczyć około dziesięciu zawodników stających na starcie, o tyle wygrać TdP ma szansę dużo więcej kolarzy. Od ludzi szybkich i broniących się w górach jak Davis, Boasson Hagen czy Bole, poprzez "klasykowców" typu Ballan, górali jak Moreno czy Mollema, a skończywszy na kolarzach podejmujących śmiałe akcje i mających w tych dniach super formę jak Martin czy chociażby "Rutek".
To wszystko sprawia, że wyścig jest dużo ciekawszy z walką na etapach do samej mety, mało kalkulowania, taktyki i przeliczania... a właśnie, tak Marek, jak i ja po raz drugi z rzędu znajdujemy się w "generalce" poza podium tylko przez bonifikaty na mecie. Co znaczy, że byliśmy świetnie przygotowani, a wbrew różnym opowieściom nie goniliśmy się, lecz nawzajem motywowaliśmy. Myślę, że kiedyś ten wyścig skończymy na 1. i 2. miejscu.
Jak pisałem wyżej, jestem zadowolony, przejechałem 70 wyścigów w ciągu ostatnich 100 dni a mimo wszystko byłem w stanie podjąć walkę. Atakowałem w Cieszynie przed metą, na ostatnich 3 km Równicy skakałem kilka razy za Martinem i finiszowałem, jak rzadko mi się zdarza a w Bukowinie właściwie tylko Mollema pokazał, że na ostatnich kilometrach był żywszy od pozostałych.








You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
1 Do 7 z 7