Kolarstwo - Tour de Pologne
07/08/2011 - 13:09 - Aktualizacja 07/08/2011 - 14:46Kontrola antydopingowa opóźniła świętowanie

Dzięki drugiemu miejscu na ostatnim etapie 68. Tour de Pologne Peter Sagan po raz pierwszy w karierze triumfował w wyścigu World Tour. Na świętowanie sukcesu 21-letni kolarz Liquigas-Cannondale musiał jednak poczekać kilka godzin. Wszystko przez przedłużającą się kontrolę antydopingową.
- Nie wierzę. Już dwie godziny siedzę i czekam na kontrolę antydopingową - śmiał się w sobotę na mecie wychowanek Dukli Trenčín Merida. - Najpierw wypiłem całą wodę mineralną, ale to nie pomogło. Sięgnąłem więc po dwa piwa. Efektu wciąż brak - narzekał Sagan.
Być może jego organizm w taki sposób reagował na stres, który nie opuszczał Słowaka od sobotniego poranka.
- Przed ostatnim etapem byłem bardzo nerwowy. Utrata żółtej koszulki w piątek trochę mnie rozczarowała. Nie wiedziałem czy po tak trudnym etapie stać mnie będzie na kolejny zryw w Krakowie. Swojej szansy szukałem już na lotnej premii, ale tam zostałem przyciśnięty do barierek przez Heinricha Hausslera (kolegę Daniela Martina z grupy Garmin-Cervelo). Zwróciłem mu uwagę, że tak nie można jeździć, ale cóż wyścig trwał dalej. Na szczęście podczas finałowego sprintu nikt mnie już nie przyblokował - przyznał Sagan.
W oczekiwaniu na kontrolę antydopingową urodzonemu w Żylinie kolarzowi towarzyszył ojciec Lubomir.







You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
3 Do 12 z 12