Kolarstwo - Tour de Pologne
13/12/2010 - 17:41 - Aktualizacja 13/12/2010 - 21:52Wadecki: Cel? Wielki tour z polskim liderem

W miniony piątek decyzją UCI grupa CCC Polsat Polkowice uzyskała status ekipy Pro Continental. Oznacza to, że w nadchodzącym sezonie jej kolarze będą mogli powalczyć o udział w każdym wyścigu kolarskiego kalendarza. - O start w Tour de Pologne jestem spokojny - wyjawił eurosport.pl Piotr Wadecki.
Z Piotrem Wadeckim, dyrektorem sportowym ekipy CCC Polsat Polkowice, rozmawiał Bartosz Rainka.
Z sezonu na sezon grupa CCC Polsat Polkowice rośnie w siłę. Jak tak dalej pójdzie wkrótce doczekamy się polskiej grupy w elitarnej ProTeams.

PIOTR WADECKI: Na pewno w planach długoterminowych, zarówno dyrektorów ekipy, jak i samego sponsora - pana Dariusza Miłka, właściciela firmy i marki CCC, jest awans do ProTeams, kolarskiej ligi mistrzów. Na pewno myślimy o tym, aby po raz kolejny wystąpić w wielkim tourze. W końcu w 2003 roku startowaliśmy już w Giro d'Italia. Nie mniej jednak przepisy UCI tak się teraz zmieniły, że nawet awans do dywizji Pro Continental jest ogromnym wysiłkiem i budżetowym, i formalnym. Grono ekip ProTeams jest naszym celem. Mam jednak świadomość, że nie znajdziemy się tam z dnia na dzień. Minie jeszcze trochę czasu, zanim będziemy starać się o przystąpienie do najlepszej dywizji.
Priorytetem w tym sezonie będzie zapewne wywalczenie "dzikiej karty" na Tour de Pologne. Czy w ogóle bierze pan pod uwagę, że możecie nie znaleźć się w gronie zaproszonych zespołów?
Jesteśmy jedyną polską ekipą w Pro Continental posiadającą paszporty biologiczne. Nie wyobrażam sobie sytuacji, że LangTeam i dyrektor wyścigu, pan Czesław Lang, nie zaproszą naszej ekipy na wyścig. Jestem zresztą już po pierwszych rozmowach z panem Langiem. Wszystko wskazuje na to, że bez żadnego problemu ekipa otrzyma zaproszenie. O start w przyszłorocznym Tour de Pologne jestem spokojny.
A co z pozostałymi wyścigami? Czy CCC Polsat Polkowice powalczy o "dzikie karty" do innych prestiżowych imprez?
Przed nadchodzącym sezonem sporo ekip aspirowało do dywizji ProTeams. Dużej części z nich ta sztuka się nie udała, co spowodowało, że zasiliły szeregi drużyn Pro Continental. To z kolei oznacza, że będzie problem z zaproszeniami na najlepsze wyścigi. Najgorszy będzie początek sezonu, kiedy imprez jest stosunkowo niedużo, a ścigać chcą się wszyscy. Mamy już jednak zaproszenia na wyścigi z wiosennego kalendarza, tj. na przełomie lutego i marca. Pojedziemy wówczas w Giro del Capo w RPA oraz hiszpańskich Vuelta a Murcia, Clasica de Almeria i Ruta Ciclista Del Sol, gdzie startuje cała światowa czołówka. Tak więc już na początku mamy zagwarantowany start w bardzo dobrych wyścigach. Następnie postaramy się o "dzikie karty" na Tour de Suisse i Tour de Romandie. Na pewno nie będzie o to łatwo. Jeżeli jednak nie uda nam się wystartować w tych wyścigach w 2011 roku, to z pewnością powalczymy o udział w kolejnym roku. Wówczas powinno być o to zdecydowanie łatwiej. Na razie jednak nie poddajemy się. Podjęliśmy już działania mające na celu umożliwienie nam startu w nadchodzącym sezonie.
W 2003 roku start w Giro d'Italia był możliwy dzięki zakontraktowaniu Pawła Tonkowa. Nie obawia się pan, że w uzyskaniu zaproszeń na najbardziej prestiżowe imprezy przeszkodzi brak w składzie kolarza rozpoznawalnego na całym świecie?

Tamtej ekipy nie da się porównać z obecną. Głównym naszym celem jest promowanie polskich kolarzy. Chcemy, aby grupa pojechała na jeden z wielkich tourów z polskim liderem w składzie. Ekipa CCC Polsat uczestniczyła w Giro tylko raz, w 2003 roku. W kolejnym sezonie pojawiły się już problemy. My nie chcemy powtórzyć tego scenariusza. Nie będziemy kontraktować za ogromne pieniądze włoskich czy hiszpańskich gwiazd tylko po to, by pojechać wielki tour. Staramy się iść do przodu małymi krokami. Chcemy wychować Polaka, który będzie w stanie pojechać trzytygodniowy wyścig w roli lidera. Nasz główny sponsor, firma CCC, będzie od przyszłego roku również sponsorem Polskiego Związku Kolarskiego. Będzie to dodatkowa motywacja do tego, aby promować młodych polskich zawodników. W przyszłym roku w barwach naszej grupy pojedzie co prawda jeden Niemiec i jeden Portugalczyk, ale trzon ekipy stanowić będą Polacy.
Od którego z wyścigów pana podopieczni rozpoczną rywalizację w sezonie 2011?
19 lutego rozpoczniemy sezon wyścigiem Giro del Capo (inna nazwa: Tour of South Africa - przyp. red.) w RPA.








You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
0 Do 0 z 0