Kolarstwo - Tour de Pologne
09/08/2009 - 19:36Szmyd: Zadowolony i wkurzony

Sylwester Szmyd zakończył Tour de Pologne na 7. pozycji. Kolarz Liquigasu dzielił się z użytkownikami portalu eurosport.pl swoimi wrażeniami po każdym etapie. Dziś, specjalnie dla nas, podsumowanie całej imprezy.
Nie jestem rozczarowany swoją postawą, powiem nawet, że jestem zadowolony. Walczyłem nie na swoim terenie, to znaczy nie w wysokich górach, z kolarzami z Pro Touru i przejeżdżałem zawsze w czołówce. A to wszystko po miesiącu specjalistycznych treningów w górach i długiej przerwie w wyścigach. Prawdziwa forma ma dopiero przyjść, tak ułożony jest cały program przygotowań do Vuelty. Sam przyznawałem na starcie wyścigu, że do optymalnej dyspozycji brakuje mi jeszcze dużo. Dlatego jestem zadowolony, chociaż i wkurzony, ale o tym za chwilę. Myślę, że nawet gdybym przyjechał tutaj po Tour de France, ze znacznie lepsza nogą, to i tak na tej trasie więcej bym nie ugrał. Nie odczuwałem jakiejś wielkiej presji związanej z wynikiem. Kibice witali mnie fantastycznie, to było niesamowite widzieć, ilu ich przyjechało do Zakopanego z różnych zakątków Polski. Nie miałem pojęcia, że się pojawią i było mi tym bardziej miło. Serdecznie im wszystkim dziękuję.
A dlaczego jestem wkurzony? Bo patrząc na podium wyścigu zdałem sobie sprawę, że o wszystkim zadecydował finisz z góry przy prędkości 80 km/h. Z Ballanem oczywiście i tak nie wygrałbym na finiszu po płaskim czy lekko pod górę, ale gdyby było chociaż płasko, miałbym szansę na miejsce w pierwszej trójce. Na deszcz nie narzekam, on dla wszystkich padał tak samo, ale świadomość, że centymetrów do podium zabrakło mi po takim finiszu trochę wkurza. Nie dojechałem w grupce z Greipelem czy Boassonem Hagenem, ale z rywalami, z którymi mogłem powalczyć o trójkę. Niestety z góry ja nie byłem już w stanie mocniej rozkręcić. A szkoda, bo zrobiłbym życiowy wynik, jakim na pewno jest podium wyścigu Pro Tour. Pomiędzy drugim i siódmym miejscem jest kolosalna różnica a zabrakło naprawdę niewiele. Czuję niedosyt, mogłem być na pudle, ale nie jestem...
Pozdrawiam serdecznie wszystkich kibiców odwiedzających portal eurosport.pl








You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
0 Do 0 z 0