Kolarstwo - Tour de France
27/07/2009 - 09:13Alberto Contador wysłuchał hymnu... Danii

Alberto Contador zdjął czapeczkę, położył dłoń na sercu, wzniósł dumnie wzrok. Na maszcie powiewała już hiszpańska flaga. Za chwilę miały rozlec się nuty najważniejszej dla każdego Hiszpana pieśni "Marcha Real". Wtedy z głośników wydobył się hymn... Danii.
Organizatorzy "Wielkiej Pętli" dali straszną plamę. Tym trudniej jest zrozumieć błąd, że w ostatnich czterech latach w TdF wygrywali tylko Hiszpanie. Od roku 2006 na liderze w końcowej klasyfikacji generalnej tasują się Oscar Pereiro i właśnie Contador. Przez trzy poprzednie lata problemu z dobraniem właściwego hymnu nie było.
Patrząc na powiewającą na wietrze hiszpańską flagę i słysząć hymn Danii, Contador po kilku chwilach konsternacji i niedowierzania pozwolił sobie tylko na subtelny uśmiech ironii. Ceremonia dobiegła końca. Organizatorzy zdobyli się na przeprosiny dopiero po wręczeniu nagród dla najlepszego zespołu tegorocznego touru - Astany.
Po swoim drugim zwycięstwie w Tour de France, to miała być dla Contadora jedna z tych osobistych chwil w życiu sportowca, które wspomina się do końca dni. I wspominana będzie. Choć nie tylko przez niego i nie tak osobiście.








You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
1 Do 2 z 2