Kolarstwo - MŚ
24/09/2009 - 22:37Wiggins: Larsson nie zasłużył na srebro

Bradley Wiggins (Garmin-Slipstream) nie zaliczy czwartkowego występu w czasówce do udanych. Przed zawodami Brytyjczyk wymieniany był w gronie faworytów do medalu. Tymczasem defekt roweru spowodował, że ukończył on rywalizację dopiero na 21. miejscu, ze stratą niemal 5 minut do Fabiana Cancellary.
- Siedem kilometrów przed metą spadł mi łańcuch - poinformował tuż po ukończeniu rywalizacji Wiggins. - Na moje nieszczęście miało to miejsce na samym początku podjazdu. Łańcuch spowodował, że zacisk hamulca zaczął obcierać moje tylne koło. Postanowiłem zmienić koło dopiero na szczycie wzniesienia. Schodząc z roweru nie zauważyłem jednak, że za plecami nie ma mojego samochodu serwisowego. Czekanie na samochód kosztowało mnie wiele dodatkowych sekund.
Do tego momentu Brytyjczyk wciąż liczył się w walce o brązowy medal, mając szanse na wyprzedzenie trzeciego na mecie Niemca Tony Martina.
Wiggins nie był zaskoczony dominacją Fabiana Cancellary. - Jego zwycięstwo nie jest żadną niespodzianką. Dziś rano pomyślałem sobie, że jeśli stracę do niego nie więcej jak dwie minuty, to będzie to dobry wynik.
Co ciekawe, Brytyjczyk z wielką ulgą przyjął moment, kiedy to został na trasie przez Cancellarę wyprzedzony. - Jego oddech czułem na plecach już od jakiegoś czasu. Gdy Fabian mnie w końcu minął, poczułem ulgę i z miejsca zaczęło mi się łatwiej kręcić. Mimo, że utrzymywałem wymaganą przez sędziów odległość między nami, to i tak miałem wrażenie, jakbym jechał Szwajcarowi na kole. Pomyślałem, że jeśli w ten sposób wywalczę brązowy medal, to nie będzie to fair wobec innych. Poczułem się trochę jak oszust. Na kole Cancellary pojechał dzisiaj Larsson. Dlatego też myślę, że srebrny medal należał się Martinowi. Szwed na srebro sobie nie zasłużył - zakończył Wiggins.








You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
0 Do 0 z 0