Kolarstwo - Giro d'Italia
27/05/2009 - 08:45Szmyd nie może spać spokojnie

- Ostatnie etapy sprzyjały odjazdom. Było też bardzo nerwowo i nikt w grupie nie mógł spać spokojnie - mówi Sylwester Szmyd. Wtorek był drugim dniem odpoczynku na Giro. - Kojarzy mi się to z górskim powietrzem i chłodnym wieczorem przed etapami, które czekają nas w Dolomitach - opowiada.
- Prawie zawsze środkowy tydzień przeznaczony jest dla uciekinierów. Składa się z etapów, na których liderzy mogą trochę odpocząć. Tegoroczne Giro jest jednak inne - uważa Polak.
Po poniedziałkowym najcięższym etapie zostały dwa kończące się metą pod górę, ale mające niewiele wspólnego z tymi w Dolomitach czy Alpach. - Nie znaczy to wcale, że będzie lżej - przekonuje Sylwester Szmyd. - Trzeba będzie bardzo uważać na to, co się je, trudno będzie się zregenerować i wyspać - dodaje.
- Mienszow, który właśnie pozbył się Leipheimera z generalki, śpi na pewno spokojniej. Jazda Di Luki jest nie do przewidzenia, bo będzie się ścigał po swojej ziemi. Ivan - wiadomo - będzie znów atakował, a Sastre pokazał, że nie powiedział jeszcze ostatniego słowa... Widzę też, że i Lance jest coraz mocniejszy. Myślę, że skończy Giro z dobrą nogą i jak zawsze będzie super przygotowany na Tour de France - prognozuje polski kolarz.








You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
0 Do 0 z 0