Kolarstwo - Giro d'Italia
29/05/2009 - 20:00Sastre zwycięski. Wypadek Armstronga

Hiszpan Carlos Sastre z grupy Cervelo wygrał 19. etap wyścigu Giro d'Italia. Lance Armstrong miał wypadek 90 kilometrów przed metą, ale szybko się pozbierał i zajął 16. Sylwester Szmyd zajął 38., a Bartosz Huzarski 93. miejsce.
Kolarze kończyli walkę w malowniczej scenerii - przez ostatnich 13 kilometrów wspinali się na szczyt Wezuwiusza. Niespełna dziesięć kilometrów przed metą zaatakował Ivan Basso. Później doskoczył do niego Sastre i ta dwójka prowadziła przez następnych kilka kilometrów. Dopiero w końcówce Włoch nie wytrzymał tempa i Sastre samotnie zmierzał w stronę mety.
Triumfator Tour de France sprzed roku, odniósł drugie etapowe zwycięstwo w obecnym Giro i awansował na 4. miejsce w klasyfikacji łącznej.
- Zawsze wspaniale jest wygrać - powiedział Sastre. - Wystartowałem w tym wyścigu mając nadzieję na miejsce na podium w klasyfikacji końcowej. Nie uda mi się to, ale jestem zadowolony z tego, jak pojechałem. To było dobre kolarstwo. Cieszę się z dwóch wygranych etapów - zapewnił Hiszpan.
Wspaniały pojedynek stoczyli dwaj czołowi kolarze wyścigu: lider Denis Mienszow i wicelider Danilo di Luca. Włoch kilkakrotnie próbował zgubić Rosjanina, ale Mienszow wytrzymał tempo i nie pozwolił di Luce odskoczyć. Do walki skutecznie włączył się również trzeci zawodnik klasyfikacji generalnej, Franco Pelizotti. Włoch wyprzedził wspomnianą dwójkę i na drugim miejscu minął linię mety. Dzięki ośmiu sekundom bonifikaty zmniejszył stratę do lidera. Swoją sytuację poprawił też Pelizotti.
- Nie jest możliwe, aby kontrolować wszystkich rywali - przyznał Mienszow. - Sastre i Basso tracą do mnie około 3 minut. To dobrze. Muszę więc skoncentrować się na di Luce. Dziś udało mi się to - cieszył się Rosjamin.
Zanim doszło do walki na finiszu etapu, wcześniej innego typu emocje spotkały Armstronga. Na krętym zjeździe Amerykanin za szybko wszedł w wiraż i wpadł w poślizg. Na szczęście wyszedł z tego bez poważniejszych obrażeń. W tym sezonie Amerykanin miał dwa upadki w Tour of California, a podczas wyścigu dookoła Kastylii i Leon wywrócił się i złamał obojczyk.
W sobotę 203 kilometry płaskiego etapu z Neapolu do Anagni. Ostatni niedzielny etap będzie jazdą na czas w Rzymie.








You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
1 Do 1 z 1