Kolarstwo - Giro d'Italia
31/05/2009 - 21:26Mienszow: Emocji nie brakowało

Denis Mienszow (Rabobank) wygrał 92. wyścig Giro d'Italia. Rosjanin zdołał utrzymać przewagę nad Włochem Danilo Di Luką (LPR Brakes), jednak niedzielna jazda indywidualna na czas ulicami Rzymu niespodziewanie kończyła się w dramatycznych okolicznościach.
Niewiele brakowało, a fatalny upadek pozbawiłby Mienszowa zwycięstwa w tegorocznym Giro. Na ostatnim kilometrze "czasówki" Rosjanin poślizgnął się na mokrej kostce brukowej. Na jego szczęście, do tego momentu znajdował się na wyraźnym prowadzeniu. Ekspresowa zmiana roweru pozwoliła kolarzowi grupy Rabobank zająć ostatecznie 10. miejsce i powiększyć przewagę nad drugim Di Luką o kolejnych 21 sekund.
- Rozpoczynałem jazdę na czas pod dużą presją - powiedział po etapie Mienszow. - Wiedziałem, że Di Luca na początku jechał bardzo szybko i wspaniale się prezentował. Na pierwszym pomiarze czasu miał nade mną kilka sekund przewagi. W dalszej części etapu pojechałem jednak bardzo dobrze mimo tego niebezpiecznego upadku. Dzięki temu jednak na brak emocji naprawdę nie mogłem narzekać - dodał.
Mienszow objął prowadzenie w Giro na 12. etapie i jest trzecim kolarzem z Rosji, który wygrał ten wyścig. Wcześniej sztuki tej dokonali: Jewgienij Bierzin i Paweł Tonkow.
Ostatnie metry jazdy Mienszowa z niepokojem śledził na ekranie telewizora Danilo Di Luca, który chwilę wcześniej ukończył etap. - Tegoroczne Giro było wyjątkowe nawet na ostatnim etapie - przyznał Włoch, który ostatecznie zajął drugie miejsce w klasyfikacji końcowej wyścigu. - Dzisiejsza czasówka jest dowodem na to, że zawsze trzeba walczyć do końca. Gratuluję Denisowi, bo zasłużył w tym roku na wygraną - stwierdził Di Luca.








You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
0 Do 0 z 0