Kolarstwo - Amstel Gold Race
15/04/2011 - 18:54 - Aktualizacja 15/04/2011 - 19:07Paterski dla eurosport.pl: To będzie nerwowy wyścig

Maciej Paterski będzie obok Rafała Majki jedynym Polakiem, którego zobaczymy na trasie niedzielnego Amstel Gold Race. Dla kolarza grupy Liquigas-Cannondale będzie to debiut w holenderskim klasyku. - To będzie nerwowy wyścig. Muszę utrzymywać się w czołówce - powiedział eurosport.pl Paterski.
Z Maciejem Paterskim, kolarzem grupy Liquigas-Cannondale, rozmawiał Bartosz Rainka.
Ubiegły sezon miał pan w dużej mierze stracony przez kontuzje. Pierwsze miesiące obecnego roku były jednak pracowite. Kłopoty zdrowotne to już przeszłość?
MACIEJ PATERSKI: Na szczęście mam je już za sobą. W ubiegłym roku miałem problemy z kolanem i przez dwa miesiące nie byłem w stanie nawet trenować. Następnie złamałem obojczyk. Obie kontuzje kosztowały mnie utratę niemal połowy sezonu. W tym roku jest zdecydowanie lepiej. Nic mi nie dolega, mogę normalnie trenować i wykonywać cały plan. Ze startu na start czuję się lepiej. Ostatnio jechałem w wyścigu Dookoła Kraju Basków, który teoretycznie nie bardzo odpowiada moim predyspozycjom, ale mimo to potrafiłem dojeżdżać do mety z minimalną stratą do najlepszych.
To będzie pana debiut w Amstel Gold Race. Odczuwa pan tremę związaną ze startem?
Odczuwam. Jest to bardzo trudny klasyk. Będę musiał omówić jeszcze cały wyścig z dyrektorami grupy oraz kolegami, którzy Amstel Gold Race już przejechali. Z pewnością będzie to bardzo nerwowy wyścig. Cały czas będzie trzeba jechać z przodu - tak przynajmniej postąpią kolarze, będący w formie. Jazda na czele kosztuje mniej sił. Trasa prowadzić będzie cały czas to pod górę, to w dół. Z pewnością peleton będzie bardzo rozciągnięty.
Czy taktyka grupy na zbliżający się klasyk jest już znana?
Nie wiem jeszcze, co zarządzą nasi dyrektorzy. Jeżeli chodzi o mnie, to chciałbym utrzymywać się w czołówce, aby nie przegapić jakiejś akcji lub nie zostać "odczepiony" na wąskich uliczkach.
Kto będzie liderem Liquigas-Cannondale na niedzielny wyścig?
Amstel Gold Race pojedziemy w bardzo młodym składzie (Francesco Bellotti, Damino Caruso, Kristjan Koren, Paolo Lonho Borghini, Dominique Nerz, Maciej Paterski, Simone Ponzi, Peter Sagan - przyp. red.). Ivan Basso i Vincenzo Nibali pojawią się dopiero na Strzale Walońskiej i Liege-Bastogne-Liege. Najprawdopodobniej więc każdy z nas będzie miał w niedzielę wolną rękę. Jest co prawda Peter Sagan, ale nie wiem czy taktyka będzie ustawiona pod niego.
Czy obecność w składzie na Amstel Gold Race oznacza, że pojedzie pan również Walońską Strzałę i Liege-Bastogne-Liege?
Dokładnie tak. Wystartuję we wszystkich tych wyścigach.

Na razie nie ma pana w składzie Liquigas na Giro. Czy to oznacza, że zobaczymy pana na trasie Tour de France?
Od samego początku mówiono mi, bym bardziej nastawiał się na start w Tourze. Wciąż jednak nie mogę wykluczyć uczestnictwa w Giro. Na razie jestem na rezerwowej liście. Jedno lub dwa nazwiska wciąż stoją pod znakiem zapytania. To właśnie najbliższe klasyki, a także Tour de Romandie wyłonią jednego lub dwóch zawodników, którzy są w najwyższej formie i zostaną dokooptowani do składu. Osobiście wolałbym wystartować w Wielkiej Pętli. Bardziej odpowiada mi profil tamtejszych etapów. W tym roku Giro będzie dużo trudniejsze. W naszych barwach we Włoszech wystartują przede wszystkim "górale".
Czy miał pan okazję zapoznać się z trasą tegorocznego Tour de Pologne?
Udało mi się prześledzić trasę w Internecie dopiero dzisiaj. Zauważyłem, że etapy zostały skrócone. Podoba mi się ta trasa. Sylwek (Sylwester Szmyd - przyp. red.) z pewnością przyjedzie do Polski w dobrej formie i stać go będzie na walkę o zwycięstwo. On przy każdej okazji mówi o tym wyścigu. W tym roku powinno być dobrze.
Polacy z Liquigasu stawią się w tym roku na starcie naszego narodowego Touru w komplecie?
Chciałbym, aby tak było. Myślę, że nawet start w Tour de France nie spowoduje, że zabraknie mnie w Polsce. Z medialnego punktu widzenia im więcej Polaków, tym lepiej dla sponsora.
Czy jest szansa, że w tym roku w polskim Tourze pojadą Basso lub Nibali?
Trudno mi powiedzieć, ale będzie chyba ciężko. Jeden i drugi będzie miał w nogach po jednym wielkim tourze. Jednocześnie obaj najprawdopodobniej będą przygotowywać się do Vuelty. Nie można jednak niczego wykluczyć. Na pewno byłoby fajnie.
Sportowy cel na obecny sezon to...?
Jednym z głównych celów będą najbliższe trzy klasyki. We wszystkich będę debiutował, ale mimo to udane starty są dla mnie bardzo ważne. Chciałbym również pojechać w jednym z trzech wielkich tourów. Zależy mi także na udanym starcie w barwach reprezentacji Polski podczas mistrzostw świata.
RELACJA NA ŻYWO Z WYŚCIGU AMSTEL GOLD RACE W KANALE EUROSPORT W NIEDZIELĘ OD GODZ. 15:15.







You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
0 Do 0 z 0