Kolarstwo górskie
23/03/2010 - 12:43"Legia MTB Maraton atrakcyjną formą rekreacji"

Warszawski Fort Bema był areną pierwszych w tym sezonie zawodów cyklu Legia MTB Maraton. - Forma rekreacji, jaką jest jazda na rowerze powiązana z piknikiem, gdzie miło czas mogą spędzać całe rodziny, jest atrakcyjną propozycją - zauważył Piotr Bieliński, prezes firmy Action S.A.
Z Piotrem Bielińskim, prezesem firmy Action S.A. głównego sponsora Legia MTB Maraton rozmawia Piotr Grabka
Początek Legia MTB Maraton 2010 zbiegł się z początkiem kalendarzowej wiosny. Aura dopisała, a jak udały się same zawody?
PIOTR BIELIŃSKI: Bardzo fajnie, choć parę dni temu leżało jeszcze sporo śniegu. Trasa też fajna, nie tak błotnista jak można się było tego spodziewać. Trochę może frekwencja nie dopisała, ale nie ma co się dziwić – jeszcze trzy dni temu niektórzy nawet nie myśleli o jeździe na rowerze. Myślę, że za miesiąc będzie już w pełni zielono i ludzie, którzy jeżdżą na rowerach w Warszawie i okolicach powinni zapełnić trasy kolejnego maratonu.
Czy podczas kolejnych wyścigów również należy spodziewać się takich atrakcyjnych lokalizacji tras jak ta dzisiejsza? Bo mnie na przykład jeszcze tydzień temu nie przyszłoby do głowy, że można ścigać się rowerami po Forcie Bema.
Tutaj już dawno temu były organizowane zawody, więc nie ma się co dziwić. Miejsce jest bardzo fajne. Kiedyś byłem tu w jednostce wojskowej jak trenowałem w Legii Warszawa (śmiech). Piękne tereny, zwłaszcza na maratony krótkie, gdzie bardzo ważna jest technika. Wiadomo jednak, że trzeba pokazywać inne ciekawe zakątki Warszawy i okolic, dlatego nasze maratony będą organizowane w różnych miejscach, a dwie z naszych edycji odbędą się poza terenem Mazowsza na bardzo atrakcyjnych turystycznie terenach.
Rok temu odbył się jeden wyścig Legia MTB Maraton, ten sezon to już osiem startów. Jakie warunki muszą być spełnione, by po ostatnich zawodach ogłosić sukces imprezy?
Myślę, że nie ma szans żeby się nie udało. Forma rekreacji jaką jest jazda na rowerze powiązana z piknikiem, gdzie miło czas mogą spędzać całe rodziny – nie tylko amatorzy wyścigów – jest atrakcyjną propozycją. Pokazał to zeszłoroczny maraton w Kozienicach. Trzeba było dojechać 60 km z Warszawy, ale i tak było sporo ludzi. Cały tydzień jesteśmy skupieni na pracy, na osiąganiu sukcesów czy na problemach życia codziennego, dlatego tak przyjemnie spędza się czas na rowerze, na świeżym powietrzu. To super rekreacja. Nawet wczoraj gdy padał deszcz spotykałem całe rodziny na rowerach. Byłem w szoku, że o tej porze roku, tak wcześnie ludzie już szukają tego ruchu.
Pan akurat dziś nie startował, ale czy miał okazję zmierzyć się z trasą wyścigu?
Nie niestety, bo dopiero przyjechałem. Ale widać, że trasa jest bardzo fajna. Kolarze na mecie są zmęczeni, ale to zmęczenie szybko mija. Wszyscy są zadowoleni, że trasa nie była aż tak technicznie ciężka jak to niekiedy bywa, zwłaszcza w górach. O to nam chodziło – żeby ktoś kto pierwszy raz startuje w wyścigu MTB nie zraził się i nie zniszczył sobie sprzętu.
Czyli pierwsze koty za płoty. A czy w którymś z pozostałych siedmiu wyścigów zdecyduje się pan wystartować?
Oczywiście, i to już w następnych zawodach w Laskach. Myślę, że powalczę – może nie o pierwsze miejsce (śmiech), ale na pewno postaram się przejechać całą trasę. Wezmę ze sobą całą rodzinę i będę też namawiał do przyjazdu ludzi z mojej firmy.
Co by pan doradził wszystkim tym, którzy jeszcze nie startowali w zawodach Legia MTB Maraton, ale chcieliby spróbować? Czy niezbędny do tego jest drogi sprzęt?
Absolutnie. To jest kwestia tego, że trzeba taki maraton przejechać, zmierzyć się z trasą. Często jest tak, że ludziom zaczyna się to bardzo podobać i dopiero wtedy ewentualnie można pomyśleć nad inwestycją w lepszy sprzęt. Generalnie jednak nie ma to znaczenia. Trasy są na tyle proste, że na każdym rowerze dojedzie się do mety.
Dużo czasu spędza pan na rowerze?
Jak mam czas to tak. U mnie się to przeplata. Dwa lata wcześniej biegałem maratony – 2,44 to mój czas z Berlina. Od dwóch lat natomiast poświęcam czas kolarstwu. Coś w życiu trzeba zmieniać, ale najważniejsze to uprawiać dużo ruchu. To świetne lekarstwo na stres w życiu codziennym.
To, że jest pan sponsorem takiej imprezy jak Legia MTB Maraton daje dużo satysfakcji?
Satysfakcja jest z tego, że pomaga się robić takie imprezy. Przyjemnie jest popularyzować sport, oglądać rzesze zawodników – dzieci, dorosłych – którzy przyjeżdżają z różnych miejsc Polski. Zaczyna się to coraz bardziej podobać. Widzimy to również po innych maratonach. W okresie wiosenno – letnim takich zawodów jest w Polsce przeważnie dwa tygodniowo. To dość dużo, ale i tak daleko nam jeszcze do Zachodu.
Z roku na rok jest chyba jednak z tym coraz lepiej? Maratonów systematycznie przybywa.
Jak będzie ilość, to będzie i jakość. Wiadomo, ludzie będą kierować się tym, jak dane zawody są zorganizowane. Nie ma się jednak co oszukiwać - oprócz tego, że człowiek przyjedzie, czasami zniszczy trochę rower, to musi również coś wydać na dojazdy, jedzenie, a bywa, że i na noclegi. Jak tych maratonów było dawniej mało i odbywały się głównie w górach, to dla młodych ludzi koszty związane z dojazdem potrafiły być przeszkodą. Jeżeli podobnych imprez będzie w Polsce 4-5 tygodniowo, to – zważywszy na to, że Polska nie jest małym krajem – zawsze znajdą się osoby, które zdecydują się wystartować bliżej domu ze względu na mniejszy koszt. Będzie to służyło jeszcze większej popularyzacji kolarstwa.
Zauważył pan już coś takiego jak powstawanie społeczności Legia MTB Maraton?
W poprzednich latach potrafiliśmy spotykać się zimą co tydzień na treningach w 60 osób. Ta zima była natomiast tak przykra, że o żadnym trenowaniu nie mogło być mowy. Generalnie, jakaś 1/3 osób tu obecnych to są znajomi z różnych tras i wspólnych treningów.
Jest szansa, że kalendarz waszego cyklu zagęści się w przyszłym sezonie jeszcze bardziej?
Sądzę, że najlepiej jakby nie było tego za dużo. W przeciwnym razie pojawi się ryzyko, że gdzieś przytrafić się może jakiś błąd. Osiem maratonów to moim zdaniem i tak jest bardzo duże przedsięwzięcie.







You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
0 Do 0 z 0