Igrzyska olimpijskie - Vancouver 2010
05/03/2010 - 09:56Zimoch mówi, dlaczego Małysz to krogulec

- Dostałem mnóstwo maili i SMS-ów z gratulacjami. Naprawdę tak dużo, że aż mnie to krępuje. A wręcz przeraża. Ale żadna wiadomość nie była negatywna. Ani jedna! - zapewnia w rozmowie z "Polską The Times" komentator Polskiego Radia Tomasz Zimoch, który podbił serca słuchaczy relacjami z Vancouver.
Zimoch stacjonował w Whistler, tak więc miał okazję komentować starty Adama Małysza i Justyny Kowalczyk. "Orła z Wisły" nazywał na przykład krogulcem (na zdjęciu).
Skąd takie porównanie? - Z krogulcem to była taka historia, że kilka dni przed igrzyskami w Programie Trzecim słuchałem audycji o tym ptaku. Dowiedziałem się wielu ciekawych rzeczy. Gdy później zobaczyłem Małysza, od razu to skojarzyłem. Adam skoczył, jakby atakował ofiarę z powietrza, tak szybko i agresywnie. Nawet lądował jak ten krogulec. Mam dużą wyobraźnię i połączyłem to razem - wyjaśnia Tomasz Zimoch.
Znany radiowy głos nie planuje przenosin do telewizji. - Ja jestem normalnym facetem. Chcę być normalnym dziennikarzem. Żuczkiem, szarakiem. Pomysłów na przyszłość owszem, mam mnóstwo. Aż huczą mi w głowie. Ale mnie pociąga na przykład reportaż, dokument. A nie jakiś show - mówi. Zresztą Zimoch przekonuje, że nie lubi siebie słuchać. Jeśli się mu zdarza, to sporadycznie.
Zimoch budził skrajne emocje. Jedni byli zachwyceni, inni uważali, że to żenada. - Serio? O tej żenadzie to pierwsze słyszę - zapewnia komentator i mówi, że po igrzyskach dostał same ciepłe słowa od słuchaczy. - Dostałem mnóstwo maili i SMS-ów z gratulacjami. Naprawdę tak dużo, że aż mnie to krępuje. A wręcz przeraża. Ale żadna wiadomość nie była negatywna. Ani jedna! - twierdzi.
Napastowany przez dziennikarza "Polski The Times" o metafory w stylu krogulca Zimoch zagroził, że przestanie ich używać. Na szczęście groził z uśmiechem na ustach.








You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
1 Do 1 z 1