Hokej na lodzie
25/02/2010 - 06:47Kanadyjskie tornado zmiotło hokeistów Rosji

Takiej reprezentacji Kanady miejscowi kibice jeszcze w tym turnieju nie widzieli. Po koncertowej grze we wszystkich tercjach hokeiści Klonowego Liścia zmietli z lodowiska Rosjan, wygrywając 7:3. W 1/2 finału olimpijskiego turnieju rywalem gospodarzy będzie Słowacja.
Kanadyjczycy już od samego początku z animuszem rzucili się do ataku. Takiego frontalnego natarcia Rosjanie najwyraźniej się nie spodziewali. Dynamika, agresja i zespołowa gra gospodarzy kompletnie zaskoczyła hokeistów "sbornej".
Nie minęły trzy minuty a Jewgienij Nabokow musiał po raz pierwszy wyciągać krążek z siatki. Ryan Getzlaf z najbliższej odległości wykończył szybki rajd Dana Boyle'a. 13. minuta meczu właściwie już rozstrzygnęła losy konfrontacji. Gospodarze w ciągu niespełna 50 sekund zdołali dwukrotnie pokonać bramkarza Rosji. Tym razem na listę strzelców wpisali się Boyle i Rick Nash. Odpowiedź Dmitrija Kalinina w 15. minucie nie miała większego wpływu na dalszy bieg wydarzeń. W pierwszej tercji do rosyjskiej bramki trafił jeszcze Brandon Morrow i prowadzeniem gospodarzy 4:1 zakończyła się pierwsza tercja meczu.
W dalszej części gospodarze wcale nie zamierzali zmniejszać tempa. Na 5:1 w drugiej tercji podwyższył Corey Perry. Zaledwie minutę później hokeiści "sbornej" stracili 6. gola, tym razem na listę strzelców wpisał się Shea Weber. Bezradni Rosjanie postanowili zmienić bramkarza. Jewginija Nabokowa zastąpił Ilia Bryzgałow, ale on też nie był w stanie zachować czystego konta. Na gola Maksima Afigienowa za chwilę odpowiedział Perry, strzelając drugiego gola w meczu. Wynik drugiej tercji i całego meczu ustalił Siergiej Gonczar, zmniejszając rozmiary porażki Rosjan do 3:7.

- To dopiero pierwszy krok w kierunku złota - przyznał po meczu kanadyjski napastnik, Sidney Crosby. - O tym zwycięstwie musimy jak najszybciej zapomnieć, to był dopiero ćwierćfinał - dodał.
Dumy z postawy swoich podopiecznych nie krył trener hokeistów Klonowego Liścia, Mike Babcock. - Tym meczem udowodniliśmy, że hokej jest kanadyjską grą. Jest to co prawda dyscyplina, w którą gra się obecnie na całym świecie, jednak dziś pokazaliśmy, że to w Kanadzie gra się "prawdziwy" hokej - zauważył Babcock.
Zupełnie odmienne nastroje panowały natomiast w obozie Rosjan. - Nie potrafiliśmy poradzić sobie dzisiaj z naporem Kanadyjczyków - przyznał Wiaczesław Bykow, trener "sbornej". - Staraliśmy się zmieniać naszą grę w trakcie trwania meczu, ale nic nam dzisiaj nie wychodziło. Pragnę przeprosić naszych fanów za porażkę - zakończył.
--------------------------------------------------------------
Kanada - Rosja 7:3 (4:1, 3:2, 0:0)
Bramki: dla Kanady - Ryan Getzlaf (3.), Dan Boyle (13.), Rick Nash (13.), Brendan Morrow (19.), Corey Perry (24.), Shea Weber (25.), Corey Perry (30.); dla Rosji - Dmitrij Kalinin (15.), Maksim Afinogienow (25.), Siergiej Gonczar (32.).
Kary: Kanada - 10 min., Rosja - 10 min.








You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
1 Do 1 z 1