Formuła 1 - Sezon 2010
30/08/2009 - 20:57Piquet junior mógł wsypać Flavio Briatore!

Pamiętacie zeszłoroczne GP Singapuru? We wrześniu w niesamowitym wyścigu najlepszy okazał się Fernando Alonso z Renault. Od początku jednak coś „śmierdziało”, ponieważ wygrał on głównie dzięki pomocy kolegi z zespołu Nelsinho Piqueta jr., który rozbił samochód. Teraz wszczęto śledztwo.
Alonso miał wtedy mnóstwo "szczęścia". Dzięki dwukrotnym neutralizacjom, które następowały po wypadkach, hiszpański kierowca przesunął się aż o 14. miejsc. Pierwszy wypadek był „dziełem” Piqueta. Stało się to chwilę po tym, jak Alonso był w pit-stopie.
Brazylijski zawodnik nie pracuje już w Renault i już kilka razy pokazał, że nie zamierza trzymać języka za zębami. Zdarzyło mu się ostre krytykowanie szefa ekipy, Włocha Falvio Briatore.
Zeszłoroczny sukces Alonso był czymś niewytłumaczalnym ponieważ startował on dopiero z... 15. pozycji.
- To był tylko mój błąd – mówi wtedy Piquet. – Na pewno to nie była żadna strategia. Zawsze jeździ się w Singapurze blisko ścian i jest niebezpieczeństwo uderzenia o nie. Straciłem kontrolę na bolidem – dodawał.
FIA wtedy nie wszczęło śledztwa w tej sprawie, ale teraz prawdopodobnie to zrobi. Pojawiły się bowiem nowe dowody.
Bardzo prawdopodobne, że stało się to po zeznaniach Piqueta. Nie jest jednak pewne, czy to właśnie dlatego, FIA rozpocznie dochodzenie. Na razie przedstawiciele federacji nie chcą nic mówić o szczegółach.
- Możemy tylko potwierdzić, że trwa dochodzenie w sprawie ewentualnych nieprawidłowości przy okazji tego wyścigu – powiedział rzecznik prasowy FIA.
Jeśli dowody się potwierdzą, może to oznaczać wielkie problemy dla Renault. Światowa Rada Sportów Motorowych ma możliwość wykluczenia zespołu.








You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
1 Do 2 z 2