Formuła 1 - Sezon 2010
19/11/2009 - 18:03Brawn GP posyła mocne słowa do Buttona

Wielki żal panuje w obozie Brawn GP po tym jak Jenson Button zdecydował się przyjąć ofertę zostania kierowcą McLarena. Anglik do tego stopnia zaszedł za skórę Rossowi Brawnawi, że ten ani myśli zwalniać go z kontraktu przed upływem 31 grudnia 2009.
Od 2010 roku Jenson Button będzie się ścigać w McLarenie. Ross Brawn ma wielki żal do kierowcy, któremu dał szansę w 2009 roku i z bezrobotnego zrobił mistrzem świata. Za nielojalność Brawn GP nie zamierza mu ułatwiać życia. - Jenson nie będzie robić niczego dla McLarena do końca tego roku kalendarzowego - powiedział Autosport.com dyrektor wykonawczy zespołu, Nick Fry. - A jeśli zrobi, będziemy się temu uważnie przyglądać - podkreślił.
Fry wyjaśnił, że w tym momencie toczą się rozmowy co Button może robić z McLarenem, a czego nie może robić Jenson Button w 2008 roku podpisał trzyletni kontrakt, wiążący go z Hondą do 2011 r. Ale gdy po odejściu japońskiego koncernu z F1, drużynę wykupił Ross Brawn umowę okrojono do końca obecnego sezonu. Po jego zakończeniu strony usiadły do negocjacji, zakończonych ostatecznie fiaskiem.
- Zaoferowaliśmy mu lojalność i sądziliśmy, być może naiwnie, że on się ją odwdzięczy - powiedział ostro Fry. - Jest odwaga i głupota, a my dowiemy się, co to było na koniec kolejnego sezonu - dodał.
- Uważamy, że złożyliśmy Jensonowi dobrą ofertę - lepszą od tej z McLarena. Zastanawia nas, co go skłoniło do takiej decyzji. Sądzimy, że ktoś mu źle doradził. Pewnie ktoś z połyskującej siedziby McLarena - kończy Nick Fry.
Kilka tygodni w identycznych okolicznościach zespół Roberta Kubicy, Reneault, nie robił problemów Fernando Alonso, który związał się kontraktem z włoskim Ferrari.








Komentarze - Brawn nie jest łaskawy
Od 0 Do 0 z 0