Formuła 1 - Sezon 2009
01/11/2009 - 22:29Czas pożegnań, czas zmian w F1

Przynajmniej sześciu kierowców zmieni w następnym sezonie zespół. Jedni już mają podpisany kontrakt z innym teamem, pozostali wciąż szukają nowego pracodawcy. Nadszedł czas pożegnań.
Fernando Alonso w Grand Prix Abu Dhabi po raz ostatni usiadł za kierownicą bolidu Renault. Dwukrotny mistrz F1 od następnego sezonu będzie startował w barwach teamu Ferrari, który w tym roku głównie zawodził. - Do czasu pierwszego wyścigu w przyszłym roku, nie będzie wiadomo na co nas stać. Jestem jednak szczęśliwy, że mój nowy zespół zaprzestał jakichkolwiek prac nad obecnym bolidem i już koncentruje się na tym, co będzie w 2010 r. - powiedział Hiszpan, którego we francuskim zespole zastąpi Robert Kubica. Polakowi powinien partnerować Timo Glock (Toyota).
Nick Heidfeld szuka nowego pracodawcy. Kierowca przyznał, że w końcowej fazie niedzielnego wyścigu, ciężko było mu powstrzymać łzy. - Na ostatnich okrążeniach musiałem się pozbierać, by zachować koncentrację - powiedział Niemiec. - Mam nadzieję, że będę tu nadal w przyszłym roku. Jest tylko jedno pytanie, gdzie dokładnie? - dodał.
Na 99 procent Nico Rosberg od następnego sezonu będzie startował w innym zespole i odejdzie z Williamsa. Kierowca nadal negocjuje z Brawn GP i McLarenem. - To był długi sezon i chciałbym podziękować całemu zespołowi za wielką pracę, którą wspólnie wykonaliśmy przez te cztery lata - wyznał.
Jedną z największych niespodzianek tego roku była słaba postawa Ferrari, a konkretnie Kimiego Raikkonena. Fin zanotował swój najgorszy sezon od 2004 r. i wszystko wskazuje na to, że jest głównym faworytem do zajęcia miejsca obok Lewisa Hamiltona w bolidzie McLarena. Jego kontrakt zostanie rozwiązany rok wcześniej, gdyż Włosi stawiają na Fernando Alonso i Felipe Massę. - Wiedzieliśmy, że mieliśmy zbyt słaby bolid, by rywalizować w tym sezonie - wyznał. - Szkoda, że w ten sposób zakończyłem moją przygodę z Ferrari, ale w 2009 r. nigdy nie byliśmy uznawani za zespół mogący walczyć o czołowe pozycje, czego bardzo bym chciał - podsumował.
Największym wygranym niedzielnego wyścigu na torze Yas Marina, oprócz Sebastiana Vettela, jest Kamui Kobayashi. Japończyk zachwycił właścicieli Toyoty, kiedy zastępując Timo Glocka dojechał do mety na 6 miejscu. Szef japońskiego zespołu John Howett zdradził, że 23-latek w "70 lub nawet 80 procentach może być pewien startów w przyszłym sezonie".
Kto będzie drugim idolem Japończyków? Wielce prawdopodobne, że Heikki Kovalainen (McLaren). Jednak Fin zastrzegł, że w kolejnym kontrakcie znajdzie się specjalny zapis zezwalający na jego starty w rajdach WRC.
Zwycięzca klasyfikacji generalnej kierowców Jenson Button jest blisko osiągnięcia porozumienia ze swoim obecnym teamem, Brawn GP. Inaczej wygląda sytuacja z jego kolegą, Rubensem Barrichello. Brazylijczyk już w trakcie sezonu nie ukrywał, że ma dość faworyzowania Brytyjczyka i zastanawia się nad przeprowadzką. Innym czynnikiem, który wpływa na niekorzyść Brawn GP w walce o Barrichello jest jego niski kontrakt, zupełnie niewspółmierny do bardzo dobrego wyniku (3 miejsce w generalce).








You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
0 Do 0 z 0