Formuła 1
06/11/2009 - 15:02"Renault ma rację, jeśli chce odejść"

Przegrany w niedawnych wyborach prezydenckich FIA, Ari Vatanen, popiera Renault, jeśli koncern zechce wycofać się z Formuły 1. Od nowego sezonu kierowcą tego zespołu (o ile się nie wycofa) ma być Robert Kubica, polski jedynak w F1.
- Jeśli to przeanalizujemy Renault ma rację. Oni są poważną międzynarodową korporacją, a nie "wariatami", jak określił ich Max Mosley. Zwyczajnie stracili złudzenia, co do sposobu rządzenia w Formule 1 - powiedział Ari Vatanen, który przegrał wybory prezydenckie w FIA z Jean Todt'em.
Renault zastanawia się nad wycofaniem się z Formuły 1 po tym, jak czwarty już w ostatnich 12 miesiącach koncern motoryzacyjny (po Hondzie, BMW i Bridgestone) - Toyota - zdecydował się na zlikwidowanie zespołu. Francuzi mówią, że swoje stanowisko w tej sprawie przedstawią do końca roku.
Koncerny Toyoty i Hondy tłumaczyły, że do podjęcia takich kroków zmusiły je ekonomiczne realia. - Musimy zrozumieć, że "ekonomiczne realia" mają się nijak do kryzysu. Wielkie firmy zawsze patrzą na rynek i promocję, ale tylko wtedy, gdy ma to jakiś sens - powiedział Vatanen.
- Mam nadzieję, że Renault nie wycofa się z Formuły 1, ale jeśli tak postąpią, to będzie to ostatni dzwonek, że nie możemy kontynuować prowadzenia biznesu w ten sposób. Przykro mi przyznać, że w FIA u władzy jest wciąż stara gwardia, ale zespoły postanowiły zagłosować stopami - dodał.
- Renault chciałoby zostać w mistrzostwach FIA, jeśli sport kojarzyłby się z pozytywnymi informacjami. Byłoby to dobre dla marketingu i promocji. Tymczasem Formuła 1 jest znana tylko z konfliktów, kryzysów i spraw sądowych. Dużych korporacji na to nie stać - podkreślił Vatanen.








You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
0 Do 0 z 0