Formuła 1
15/03/2010 - 21:23Kubica mógł skończyć jak Pietrow, gdyby nie...

Drużyna Renault miała sporo problemów w pierwszym GP sezonu w Bahrajnie. Witalij Pietrow mimo dobrego startu nie dojechał do mety. Robert Kubica gonił stawkę z 21. miejsca, ale jak się okazało, mógł zakończyć wyścig przedwcześnie jak jego rosyjski kolega.
Taką ciekawostkę ujawnił w poniedziałek James Allison, dyrektor techniczny zespołu, udzielając wywiadu oficjalnemu serwisowi internetowemu Renault.
- Na 11 okrążeniu Witalij zgłosił, że samochód nie zachowuje się normalnie i traci prędkość do Barrichello. Zapobiegawczo wezwaliśmy Witalija do boksu. Znaleźliśmy problem z elementem przedniego prawego zawieszenia i to zmusiło nas do wycofania go z wyścigu. Po dalszym dochodzeniu przyczyn okazało się, że tzw. pushrod (ukośny drążek popychający, dochodzący do koła) dotykał podwozia, gdy samochód jechał z dużym obciążeniem paliwa.
W wyniku tego zniszczyła się śruba mocująca ten drążek. Oznaczało to, że straciliśmy element umożliwiający ustawienie wysokości zawieszenia (shim). Robert preferował zupełnie inną wysokość jazdy, dzięki czemu uniknął tego samego problemu. Jesteśmy rozczarowani, że nie odkryliśmy tego problemu podczas przedsezonowych testów. Te części zostaną zmodyfikowane na następny wyścig, żeby się to już nie powtórzyło - powiedział Allison.
James Allison w samych superlatywach wypowiadał się na temat Kubicy. Podkreślał, że Polak stanowi nieocenione źródło informacji dotyczących samochodu, bo dysponuje dużym doświadczeniem. Dyrektor techniczny zespołu Renault zaznaczył, że samochód będzie na pewno ulepszany z każdym Grand Prix.
Na zdjęciu pushrod z bolidu Renault







