Formuła 1
02/02/2010 - 22:03Kubica: Miałem łatwiej niż Pietrow

Robert Kubica w dużym wywiadzie dla oficjalnej strony internetowej Formuły 1 opowiada o nadchodzącym sezonie i pracy z Renault nad nowym bolidem.
Formula 1.com: Robert, jeszcze trzy lata temu Renault dominowało, ale w ostatnim czasie ustąpiło miejsca innym. Zainwestowałeś też dużo czasu w BMW Sauber, potrzebujesz takiego kłopotu jeszcze raz?
Robert Kubica: - Cóż, taka jest moja praca i mam nadzieję, że wspólnie wyciągniemy Renault na szczyt, a jeśli nie to chociaż wyżej niż miało to miejsce w ostatnich kilku latach. Uważam, że to duże wyzwanie, ale jeśli się nam uda, to będziemy szczęśliwi, że jesteśmy tego częścią. Prawdopodobnie czułbym się dzięki temu bardziej dumny. Dla kierowcy zawsze ważne jest, by mieć szybki samochód, zdolny do rywalizacji, ale tak samo ważna jest praca z drużyną - by mieć zjednoczoną grupę, w której wszyscy zmierzają w tym samym kierunku. Jeśli mogę pomóc zespołowi, dając do rozwoju szybkiego bolidu swoje doświadczenie, to byłaby to bardzo satysfakcjonująca sytuacja.
Nie tak dawno mierzyłeś w mistrzostwo. Na razie porzuciłeś marzenia o tytule?
Oczywiście, że mam nadzieję walczyć o mistrzostwo, ale mówiąc realistycznie, nie jest to odpowiedni moment. Z drugiej strony, kto wie, co się stanie w ciągu najbliższego 1,5 miesiąca? Ostatni sezon pokazał jak szybko zmienia się czołówka. Prawda jest jednak taka, że powinniśmy pozostać realistami. Po pierwsze musimy mieć pewność, że wykonaliśmy naszą pracę jak należy i najlepiej jak potrafimy. Wtedy zobaczymy, jak to się potoczy. Dopiero od tego miejsca możemy iść do przodu. Sezon ma 19 wyścigów i wszystko może się zdarzyć. Ale jasne, że jeszcze nie celujemy w mistrzostwo. Chcemy ulepszyć samochód oraz odzyskać prędkość.
Niektórzy mówią, że gdyby nie ty, to zespół by już nie istniał i kluczem do przetrwania Renault było podpisanie przez ciebie kontraktu. Czujesz się przez to najsilniejszym punktem zespołu?
Mówiąc szczerze, to nie wiem. Nie uważam, żeby zespół przetrwał, bo ja tu jestem. Pracowałem z drużyną w warsztacie i z tego, czego doświadczyłem, jestem szczęśliwy, że podjąłem decyzję o dołączeniu do zespołu. Od samego początku miałem dobre odczucia, więc cieszę się, że możemy razem pracować. Z problemów, jakich doświadczyło Renault, najważniejsze jest to, że teraz wszyscy pracują bardzo mocno. Prędzej czy później mamy nadzieję, że znów będziemy na szczycie. Nie znam jeszcze drużyny na tyle, by dokonać pełnej oceny. Luty będzie kluczowym miesiącem, który pokaże, czy rozpoczniemy sezon jak należy. Więc skupmy się na lutym! Mam nadzieję, że w sesjach testowych przygotujemy się jak należy. Koncepcja samochodu jest zupełnie inna od tych, którymi jeździłem w przeszłości. Planujemy pracować nad różnymi ustawieniami, by zrozumieć ich wpływ na zachowanie bolidu.
Miałeś dom w Hinwil i Monachium, teraz jesteś w Enstone i Viry. Jakie różnice zauważyłeś.
Na ten temat moglibyśmy rozmawiać godzinami! Oczywiście są inne metody pracy, ale muszę przyznać, że w obu zespołach są pozytywne aspekty. Obie ekipy są bardzo profesjonalne. Ale oczywiście w niektórych obszarach są duże różnice. BMW jako drużyna była bardzo precyzyjna. Nie mówię, że Renault nie jest - jest po prostu inne. W tym momencie jest bardzo interesujące obserwowanie innych sposobów pracy. Może balans pomiędzy między tymi zespołami będzie odpowiedzią.
Renault w dużej części zbudowane było wokół Flavio Briatore. Teraz zespół ma debiutanta w tej roli szefa. Co o tym sądzisz?
Nie mam odpowiedniego doświadczenia, by to oceniać. Nie pracowałem do tej pory z Flavio, tak samo jak z Erikiem. Dla mnie najważniejsze jest to, że większość ludzi z Renault pracowała tu, gdy zespół wygrywał. I są to ludzie, z którym spędzę najwięcej czasu.
Jesteś usatysfakcjonowany, że pojedziesz w zespole z żółtodziobem Witalijem Pietrowem, co oznacza, że na tobie może spoczywać cała odpowiedzialność za ulepszanie bolidu?
Mam nadzieję, że nie! Oczywiście cieszę się, że mogę rozwijać auto i pomagać inżynierom swoimi uwagami albo wrażeniami z jazdy, ale sam doskonale pamiętam czasy, gdy trafiłem do BMW Sauber w 2006 roku i też byłem zielony. Jeżeli Witalij od razu złapie odpowiednią szybkość i co najważniejsze, zrozumie, że samochód oraz to, co znaczy odpowiednie udzielanie uwag, to wtedy nam pomoże. I mam nadzieję, że tak będzie. Jest wielka różnica pomiędzy czasami, gdy sam zaczynałem, a tym jak jest teraz. Miałem wiele sesji testowych z dwoma samochodami. Było całkiem łatwo. Teraz nowi mają tylko luty, a później muszą się już ścigać. Czuję, że on zrobi to, co do niego należy.
Gdy jeździłeś podczas testów, zauważyłeś jakiś samochód, który mógłby walczyć o tytuł?
Tak naprawdę, to nie patrzyłem na innych. Zawsze ciężko jest ocenić samochody tylko na podstawie testów. Rok temu szybkość Brawnów była oczywista od razu, ale w tym roku będą większe różnice, bo są różne obciążenia bolidów paliwem. Jest więcej pola do gry. Nie ma mowy, żeby cokolwiek przewidywać. Najważniejsze jest to, żeby być gotowym, gdy to się liczy - czyli w kwalifikacjach w Bahrajnie.








Komentarze - Inna koncepcja bolidu
Od 0 Do 0 z 0