Formuła 1 - Grand Prix Węgier
27/07/2010 - 14:01 - Aktualizacja 27/07/2010 - 14:06Kubica nie ma szans na Węgrzech

Mimo że tor Hungaroring jest ciasny i kręty, a na takich obiektach auta Renault czują się dobrze, Robert Kubica nie ma specjalnych dużych nadziei przez weekendowym GP Węgier.
Polak był bardzo szybki podczas tegorocznego GP Monako,. 15 maja w kwalifikacjach nasz kierowca był drugi, a wyścig ostatecznie zajął trzecią pozycję. Przegrał z zawodnikami Red Bulla Markiem Webberem i Sebastianem Vettelem, który wyprzedził go zaraz po starcie. Było to drugie podium tego Roberta w obecnym sezonie i jednocześnie 11. w karierze.
Tor w Monte Carlo jest podobny do tego na Węgrzech, ale Polak nie jest specjalnym optymistą. Według niego bolid R30 nie ma większych szans z autami Red Bull Racing, Ferrari o McLaren.
- Myślę, że to jest tor, który bardziej pasuje naszemu samochodowi i mam nadzieję, że będziemy bliżej czołówki niż w Niemczech. Ale szczerze, to raczej nie sądzę, abyśmy mogli osiągnąć taki wynik jak na wcześniej w Monako.
Kubica ukończył niedzielny wyścig na torze Hockenheim na siódmym miejscu i ponownie powiedział, że to jest najlepszy z możliwych wyników.
- Myślę, że to był maksymalny rezultat i byliśmy najlepsi z innych. Ale wiemy, że do najszybszych tracimy teraz dużo, a na dodatek zespoły, które są za nami są bardzo blisko - wyjaśnił. - To oznacza, że musimy wszystko zrobić perfekcyjnie przejechać cała trasę, aby zakwalifikować się do pierwszej dziesiątki i ukończyć wyścig na punktowanym miejscu - dodaje zawodnik Renault.
Rok temu Polak na Węgrzech zajął dopiero 13. lokatę.








You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
1 Do 5 z 5