Formuła 1 - Grand Prix Bahrajnu
14/03/2010 - 18:04Kubica "ugotowany", Pietrow zawiedziony

Robert Kubica może być zadowolony ze swojego pierwszego startu w sezonie 2010. Wprawdzie Polak zajął dopiero 11. miejsce, ale gdyby nie lekkie zderzenie z bolidem prowadzonym przez Adriana Sutila, to spokojnie uplasowałby się na punktowanym miejscu.
Już na drugim zakręcie Robert Kubica przekreślił swoje szanse na zajęcie wysokiego miejsca w Grand Prix Bahrajnu. Polak wjechał w dym wydobywający się z bolidu kierowcy Red Bulla, Marka Webbera a następnie w jego auto uderzył startujący w barwach Force India Adrian Sutil. Polak nie mógł nic poradzić i jego samochód wykonał obrót, po czym wrócił do rywalizacji na odległej, 21. pozycji.
- Cała ciężka praca, którą wykonaliśmy przez weekend poszła na marne przez incydent na pierwszym okrążeniu - powiedział Kubica. - Myślę, że Sutil nie ominął mnie, ponieważ zwyczajnie mnie nie widział. W wyniku wypadku wykonałem obrót i "ugotowałem" tylne opony; od tego momentu zaczęły się przegrzewać i dlatego zjechałem do pit stopu już na 12. okrążeniu - wyznał. - Resztę wyścigu dokończyłem na twardym ogumieniu i to było duże wyzwanie. Za cel postawiłem sobie zajęcie punktowanej pozycji, ale nie udało się tego dokonać - zakończył.
Nie tylko Kubica miał problemy z bolidem. Także jego kolega z teamu Renault, Witalij Pietrow, był zawiedziony. Rosjanin nie ukończył swojego debiutanckiego wyścigu.
- Miałem świetny start. Samochód dobrze się prowadził i byłem szybszy od Barrichello. Później najechałem na krawężnik i uszkodziłem zawieszenie. Zjechałem do pit stopu, by sprawdzono samochód, ale wtedy zrozumiałem, że mojego zawieszenia nie da się naprawić i musiałem się wycofać z wyścigu - powiedział. - To był dla mnie duży zawód, zwłaszcza biorąc pod uwagę wspaniały start, ale do momentu wypadku jestem zadowolony z tego, jak sprawy się potoczyły - zakończył.








You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
1 Do 6 z 6