Formuła 1 - Grand Prix Bahrajnu
15/03/2010 - 20:00Drogi debiut. Okrążenie za 500 tysięcy dolarów

Karun Chandhok jest drugim hinduskim kierowcą zasiadającym za kierownicą bolidu F1. Jego debiut w Bahrajnie okazał się jednak jednym z najdroższych w historii tego sportu. Jak wylicza brytyjski "The Times" sponsorzy za każde przejechane przez niego okrążenie zapłacili ponad 500 tysięcy dolarów.
Według gazety Chandhok możliwość startu uzyskał dzięki wpłatom na łączną kwotę 5 milionów "zielonych".
26-letni Hindus nie miał szczęścia przystąpić do żadnej z oficjalnych sesji treningowych. W kwalifikacjach - potraktowanych jako kwalifikacje / trening - przejechał raptem siedem okrążeń. To dało mu prawo wystartowania w niedzielnym wyścigu, w którym po zaliczeniu zaledwie dwóch kółek wyleciał z trasy i rozbił swój bolid na bandzie.
Przebycie niewielkiego w sumie dystansu przez Chandhoka kosztowało jego sponsorów pięć milionów dolarów. Mniej okrążeń, to mniej czasu na antenie. Mniej czasu na antenie, to mniejsza ekspozycja marki. Mniejsza ekspozycja marki, to mniejsza opłacalność inwestycji. W którymś momencie dochodzi się do pytania o sensowność i celowość wydawanych pieniędzy.
Można tylko się cieszyć, że Chandhok nie ucierpiał na zdrowiu i będzie mógł ścigać się w następnych Grand Prix. Każde kolejne ukończone okrążenie - czy to podczas treningów, kwalifikacji, czy wyścigu - będzie zbijać niechlubną i mało zachęcającą dla sponsorów statystykę 500 tysięcy dolarów za rundę.








You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
1 Do 2 z 2