•  
  • Login | Rejestracja
Eurosport
KONKURS!
KONKURS!Weź udział w losowaniu 2 biletów na finał kobiet turnieju Rolanda Garrosa
Roland Garros NA ŻYWO
Roland Garros NA ŻYWOOglądaj Roland Garros 2012 na żywo w Eurosport Player
Giro d'Italia w Eurosporcie
Giro d'Italia w EurosporcieOstatni tydzień zmagań w codziennych relacjach NA ŻYWO!

Formuła 1 - Grand Prix Australii

29/03/2010 - 19:45

Kubica złamał przepisy w Australii? Zdania podzielone


Robert Kubica skorzystał na nieumiejętności stewardów do szybkiego ocenienia nowych przepisów w alei serwisowej (weszły w tym sezonie) - pisze serwis PlanetF1.com.

Nowe przepisy wprowadzono po to, by ograniczyć zagrożenie wypadkami w pit lane. W przypadku zakazu tankowania, pobyty w alei serwisowej mogą zejść nawet do dwóch sekund (takie doniesienia na temat szybkości mechaników Red Bulla docierały przed sezonem). W efekcie kierowcy szybciej opuszczają postój i teoretycznie mogliby na siebie wpadać.

Człowiek z lizakiem wypuszczający kierowcę z boksu musi zatem uważać i nie może zezwolić na wyjazd w niebezpiecznym momencie - tak stanowią nowe zasady. Stewardzi otrzymali zalecenie, że odległość pomiędzy bolidem włączającym się do ruchu, a tym jadącym aleją nie powinna wynosić mniej niż 55 m. Z uwagi na specyfikę alei na torze Albert Park długość tę zredukowano do 30 m. Są to tylko liczby pomocnicze i jak pisze serwis BBC nie funkcjonują one w oficjalnych przepisach.

Robert Kubica, gdy wymieniał opony przejściowe na slicki wjechał do boksu z grupą kilku kierowców. Wszystko trwało trochę ponad 4 s, a Polak zmieścił się tuż przed samym bolidem zespołu Sauber. - Dzięki temu Kubica wyprzedził Massę, którego zespół bardziej stosował się do nowych reguł. Kubica wykorzystał ten prezent i pojechał później doskonały wyścig. Dobrze było go znów widzieć na podium - pisze PlanetF1.com.

W przypadku Kubicy stewardzi albo faktycznie nie zauważyli tego manewru albo uznali, że nie był on specjalnie niebezpieczny. Gdyby tak było Polak otrzymałby tzw. karę "stop and go". BBC podało także, że stewardzi mogą przymrużyć oko na takie zachowanie, zwłaszcza gdy do alei zjeżdża kilka zespołów. Wówczas dopuszcza się możliwość "wklejania" przed inne pojazdy. A tak było właśnie w tym wypadku.

ZDANIA PODZIELONE

Na forach internetowych dotyczących Formuły 1 już po pierwszym wyścigu rozgorzała dyskusja na temat odległości 55 m. Można przeczytać np., że w Bahrajnie Mark Webber i Nico Rosberg stracili kilka sekund, gdy musieli czekać aż przejadą inne bolidy. Inni internauci uważają, że po zakazie tankowania to jeszcze bardziej zabija rywalizację, bo kierowcy są na siłę wstrzymywani.

DYSKUTUJ O TYCH PRZEPISACH NA FORUM EUROSPORT.PL

Eurosport - kip
 

You are logged in as administrator

  • Your publications will be displayed as such
  • You can delete abusive comments
  • Your abuse report will banish immediatly the user

Komentarze 

1 Do 10 z 10

Odśwież

Komentarze  
 
Napisz komentarz :
 

Więcej informacji - Formuła 1 - Grand Prix Australii

Kubica wpływa na wszystko. - Formuła 1 - Grand Prix Australii

Formuła 1 - Grand Prix Australii - Kubica wpływa na wszystko. Nawet na zakupy

Znakomity występ Roberta Kubicy podczas niedzielnego GP Australii może przysporzyć Renault dodatkowych profitów.

Kubica złamał przepisy? - Formuła 1 - Grand Prix Australii

Formuła 1 - Grand Prix Australii - Kubica złamał przepisy w Australii? Zdania podzielone

Robert Kubica skorzystał na nieumiejętności stewardów do szybkiego ocenienia nowych przepisów w alei serwisowej (weszły w tym sezonie) - pis

Renault w euforii dzięki.. - Formuła 1 - Grand Prix Australii

Formuła 1 - Grand Prix Australii - Renault w euforii dzięki Kubicy

Drugie miejsce Roberta Kubicy podczas Grand Prix Australii wywołało lawinę pochwał w polskiej prasie, która podkreśla, że kierowca Renault..

Amulet Kubicy - Formuła 1 - Grand Prix Australii

Formuła 1 - Grand Prix Australii - To ona przyniosła Kubicy szczęście!

Do czterech razy sztuka! Robert Kubica wreszcie odczarował Grand Prix Australii.