Formuła 1 - GP Brazylii
07/11/2010 - 09:51 - Aktualizacja 07/11/2010 - 10:50Witamy w Sao Paulo. Próbowali napaść Buttona!

Jenson Button uszedł cało z ataku na samochód, którym wracał z kwalifikacji do Grand Prix Brazylii.
Button wracał z toru Interlagos opancerzonym pojazdem, kierowanym przez odpowiednio przeszkolonego policjanta. Dodatkowo auto eskortowane było przez funkcjonariusza policji jadącego motocyklem. Mimo takiego konwoju doszło do próby zaatakowania samochodu!
- W sobotę wieczorem, podczas drogi powrotnej z toru Interlagos, prawdopodobnie uzbrojeni napastnicy próbowali zaatakować samochód, który przewoził Jensona Buttona. Nikomu nic się nie stało - poinformował w oświadczeniu zespół McLarena.
Mistrz świata z 2009 roku jechał wspólnie ze swoim ojcem Johnem oraz menedżerem Richardem Goddardem, a także trenerem Mikiem Collierem.
- Najpierw zobaczyłem ładnego psa. Następną rzeczą, jaką zobaczyłem, był mężczyzna z pistoletem. Zapytałem: "Czy to nie jest pistolet?". Jak tylko to powiedziałem, kierowca wcisnął gaz do dechy. Zaraz później zobaczyliśmy sześciu mężczyzn, wszyscy mieli karabiny maszynowe - cytuje Buttona agencja Reuters.
- Zauważyłem, że jeden miał coś jakby pałkę policyjną. Poźniej ktoś krzyknął: "Jeden z nicha ma pistolet!". Inny z napastników miał jeszcze większą broń - powiedział Richard Goddard. - jeden z nich wyciągnął broń i zaczęli biec w kierunku samochodu. Krzyknęliśmy do kierowcy: "Jedź, jedź, jedź" - opowiadał.
- Na szczęście Merc był strasznie mocny i mieliśmy policyjnego kierowcę. Gdybyśmy nie mieli byłaby to potencjalnie parszywa sytuacja. Nie wiem, co by się stało, gdybyśmy nie zdołali uciec - mówił Goddard.
Samochód z Jenson Buttonem na pokładzie uciekł taranując po drodze kilka innych samochodów.
GRAND PRIX BRAZYLII W NIEDZIELĘ O 17:00. RELACJA NA ŻYWO W EUROSPORT.PL








You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
1 Do 5 z 5