Formuła 1 - GP Australii
10/04/2009 - 11:35Hamilton szedł w zaparte

Przyznać się i umrzeć jest zawsze czas - taką zasadę zdają się wyznawać członkowie McLarena, a dokładnie Lewis Hamilton i Dave Ryan, który po aferze związanej z GP Australii stracił pracę w zespole.
W GP Australii trzecie miejsce zajął Jarno Trulli z Toyoty. Zdążył nawet odebrać nagrodę, ale po wyścigu okazało się, że podczas neutralizacji nieprzepisowo wyprzedzał Lewisa Hamiltona z McLarena. Trulli odwołał się od decyzji, mówiąc, że Anglik celowo hamował. Lewis Hamilton przekonywał, że to nie prawda, ale po ujawnieniu rozmowy z radia zespołu, okazało się, że Hamilton wspólnie z Davem Ryanem uknuli intrygę i celowo zwolnili, by kierowca Toyoty ich wyprzedził.
W efekcie na McLarena ze wszystkich stron posypały się słowa krytyki. Martin Whitmarsh, szef zespołu, zwolnił Ryana, a FIA ma zdecydować, co dalej poczynić z "McLiarem", jak zaczęto później mówić na McLarena (gra słów od angielskiego "liar" - kłamca). Szef F1 Bernie Ecclestone powiedział nawet, że McLarenowi grozi wykluczenie z zawodów!
Okazuje się, że podczas apelacji Trulliego, Hamilton i Ryan szli w zaparte do samego końca. Nawet wtedy, kiedy wszystkie dowody wskazywały na ich winę. Tak przynajmniej twierdzi anonimowy informator z FIA, który rozmawiał z dziennikarzami serwisu autosport.com
- Po pierwsze Lewis usłyszał nagranie z radia zespołu. Wydawało się, że ich linia obrony polega na lakonicznych i nieścisłych odpowiedziach. Później puszczono fragment wywiadu, w którym Hamilton powiedział: Kazano mi go przepuścić. W tym momencie obaj (Hamilton i Ryan) poczuli się niekomfortowo, ale wciąż zaprzeczali temu co się stało - opowiada informator. - Sytuacja wyglądała surrealistycznie. Wszyscy słyszeli oba nagrania, ale oni zupełnie zmieniali znaczenie tego, co powiedzieli. Ale słowa były bardzo, bardzo jasne - dodaje.
Charlie Whiting, dyrektor wyścigowy FIA, również przyznał, że Hamilton kilkakrotnie zaprzeczał, jakoby miał przepuścić celowo Trulliego. - Kiedy zapytałem go bardzo wyraźnie - powiedział Whiting. - Czy celowo dałeś się mu wyprzedzić, czy zjechałeś, żeby ciebie wyprzedził? Hamilton odpowiedział "Nie". Pytanie było zadane kilkakrotnie, ale on za każdym razem powtarzał, że nie dał się celowo wyprzedzić.
Apelacja Trulliego została przyjęta i przywrócono mu trzecie miejsce GP Australii. Wyniki McLarena z GP Australii anulowano, a Hamilton przeprosił później cały świata za swoje zachowanie. Ale niesmak pozostał...








You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
0 Do 0 z 0