Formuła 1
17/09/2009 - 15:57Piquet atakuje Briatore: Myślał, że jest nietykalny

Flavio Briatore, który w środę przestał być szefem teamu Renault stwierdził, że sam zrezygnował z pełnionej funkcji by "ocalić zespół". W całą aferę nie może uwierzyć Bernie Ecclestone. Natomiast Nelson Piquet dolewa oliwy do ognia.
Zarówno Briatore, jak i główny inżynier Pat Symonds, zrezygnowali z pełnionych funkcji w poniedziałek. Jest to następstwo zarzutów dotyczących ukartowania przebiegu Grand Prix Singapuru w 2008 r. Kierowca Nelson Piquet Jr. miał celowo rozbić swój bolid, dzięki czemu na torze pojawił się samochód bezpieczeństwa, a Fernando Alonso poprawił swoją pozycję w wyścigu. Ostatecznie Hiszpan triumfował.
Briatore twierdzi, że wziął na siebie całą odpowiedzialność i postanowił rozstać się z Renault. - Próbowałem tylko ocalić zespół - powiedział. - To mój obowiązek. Właśnie dlatego odchodzę - dodał zaraz po konferencji prasowej.
Briatore w najbliższy poniedziałek ma stawić się na przesłuchaniu Międzynarodowej Federeacji Samochodwoej (FIA) w celu złożenia wyjaśnień na temat kontrowersyjnej sytuacji z ubiegłego roku. Z uwagi na fakt, iż Braitore i Symonds nie są już związani z Renault, zespół może uniknąć najsurowszej kary, którą jest wykluczenie z F1. Bardzo prawdopodobne, że skończy się na karze grzywny wynoszącej 50 milionów funtów.
Co dalej z Briatore?
Jeżeli wszystkie rewelacje dotyczące wypadku podczas Grand Prix Singapuru zostaną potwierdzone, Briatore i Symond mogą zostać na zawsze wykluczeni z udziału we wszystkich sportach motorowych sankcjonowanych przez FIA. To jednak nie koniec. Grozi im oskarżenie o spowodowanie zagrożenia życia. Poza tym, możliwy jest dodatkowy proces, który wytoczy Ferrari. Gdyby Alonso nie wygrał w Grand Prix Singapuru, to na koniec sezonu, na czele klasyfikacji kierowców widniałoby nazwisko Felipe Massy.
- Nie mam pojęcia co się stanie. Musimy czekać. Nie chcę się wypowiadać na ten temat - powiedział szef F1 i długoletni przyjaciel Briatore, Bernie Ecclestone.
- Nie można go bronić (Briatore). To co zrobił było niepotrzebne. Szkoda, że do tego doszło - skomentował Ecclestone.
Papa Piquet atakuje
Na temat całego zamieszania związanego z odejściem Briatore, wypowiedział się również ojciec Nelsona Piqueta Jr., Nelson Piquet, który zna Włocha doskonale. Jeszcze na początku lat 90-tych jeździł w Benettonie, którym dowodził właśnie Briatore.
- Kiedy ludzie tacy jak Flavio mają dużą władzę, to wydaje im się, że mogą chodzić po wodzie. Pomimo dowodów wskazujących na jego winę, on (Briatore) zachowywał się, jakby był nietyklany - powiedział Brazylijczyk.








You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
0 Do 0 z 0