Wtcc - Curitiba
07/03/2010 - 23:12Na Kurytybie rządzili starzy znajomi

Mistrzowie świata w poprzednich dwóch edycjach WTCC, Gabriele Tarquini i Yvan Muller, podzielili się zwycięstwami na torze w Kurytybie i wspólnie prowadzą w punktacji.
Pierwszy wyścig potrójnie wygrał Chevrolet, drugi - podwójnie Seat reprezentowany przez prywatny zespół SR-Sport.
Przed rozpoczęciem pierwszego wyścigu lunął deszcz i startowano za samochodem bezpieczeństwa. Po dwóch okrążeniach ukazała się zielona flaga. Yvan Muller dyktował tempo i jako pierwszy dojechał do mety. Za jego plecami toczyła się walka o kolejne pozycje.
Tom Coronel rozpoczynał drugi wyścig z pole position, ale dotarł tylko do drugiego zakrętu. Wypadł z toru po kontakcie z Robem Huffem. Na trzy okrążenia przed końcem na prowadzenie wyszedł Gabriele Tarquini i nie oddał go już do końca. Tym razem Yvan Mueller uplasował się na czwartej pozycji.
- Bez wątpienia pole position to bardzo ważna rzecz, ale przy tak niepewnych warunkach pogodowych, jakie mieliśmy dzisiaj, można to zaprzepaścić. Trudno bowiem zdecydować się na dobór opon, na suchą czy mokrą nawierzchnię, jakie ustawienia. Pole position na pewno pomaga, ale to nie wszystko - mówił Yvan Muller, który w drugim wyścigu wypadł poza podium.








You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
0 Do 0 z 0