•  
  • Login | Rejestracja
Eurosport
KONKURS!
KONKURS!Weź udział w losowaniu 2 biletów na finał kobiet turnieju Rolanda Garrosa
Roland Garros NA ŻYWO
Roland Garros NA ŻYWOOglądaj Roland Garros 2012 na żywo w Eurosport Player
Giro d'Italia w Eurosporcie
Giro d'Italia w EurosporcieOstatni tydzień zmagań w codziennych relacjach NA ŻYWO!
 

Eurosport, sportowa strona informacyjna

Chlodnym okiem
Wielki mały człowiek
08/06/2010 - 15:46

Wielki mały człowiek

Niestety nie mogę napisać i ja tam byłem, brawo biłem, Leszka żegnałem i co to będzie dalej się martwiłem. Nie mogłem pojechać do Gdańska, gdzie w ekskluzywnym towarzystwie żegnano złotego medalistę olimpijskiego, który oddał dwa ostatnie skoki w karierze. Tak naprawdę to nie wierzę, że rzeczywiście ostatnie, bo gdy przyjdzie  co do czego, to pan trener-wykładowca swym studentom,  adeptom gimnastyk, pokaże jak się  skacze, tyle że nikt poza nimi tego nie zobaczy.Leszek Blanik jest jednym z niezwykłych ludzi sportu, których miałem szczęście poznać.  Oczywiście, że są, choćby w naszym kraju, posiadacze większej liczby medali niż on. Tyle, że mistrz olimpijski z Pekinu jest w pewnej mierze samoukiem. Gdy miał 9 lat na oczach rodziców w rodzinnym domu wykonał salto w przód z nóg na nogi. Nikt go tego nie uczył! A że mieszkał w Radlinie, „gimnastycznym” mieście , został za rączkę zaprowadzony do miejscowej sekcji. Zdobywał mistrzostwo Polski, uważany był za nadzieję znajdującej się w długotrwałym kryzysie gimnastyki, miał świetne propozycje, ale rodzice nie puścili go z domu. Mimo kuszących ofert na wyjazd do legendarnej szkoły w Rosji, a to do znakomitego trenera do Belgii, czekali twardo (po Śląsku) aż zda maturę. Może i dobrze się stało.

Sportowy los rzucił go wreszcie na drugą stronę kraju, z głębokiego Śląska na Wybrzeże. I co?

Wspaniale i szybko się zaadoptował, stał się prawdziwym gdańszczaninem choć miłość do modrej kapusty, klusek śląskich i rolad pozostała mu do dziś. Nie musi już jednak  wracać w rodzinne strony, by pałaszować swoje smakołyki, bo żona  Magda pichci mu je w rodzinnym domu. Ciekawe, że gdy poznał ją w dyskotece nie miał pojęcia, że to córka jego opiekuna sportowej kariery, a ona, że to ten gimnastyk, o którym ojciec czasem opowiada…

Zdolność Leszka do adaptacji do każdego środowiska jest wyjątkowa, także do stawianych mu prze trenerów czy wykładowców wymagań. Dlatego sądzę, że będzie świetnym pracownikiem naukowym gdańskiej AWFiS w katedrze Teorii i Metodyki Gimnastycznej. Choć szczerze mówiąc, wciąż wolałbym jeszcze oglądać skok numer 332 zapisany pod tym właśnie numerem w regulaminie Międzynarodowej Federacji Gimnastyki, skok Blanika. To jedyny przypadek, że jedno z niezwykłych, skomplikowanych ćwiczeń, podwójne salto w przód w pozycji łamanej nosi nazwisko reprezentanta Polski.

I to jest najlepszy dowód, jak wspaniały sportowiec niestety zakończył karierę!

Komentarze  
 
Napisz komentarz :
 

You are logged in as administrator

  • Your publications will be displayed as such
  • You can delete abusive comments
  • Your abuse report will banish immediatly the user

Komentarze 

0 Do 0 z 0

Odśwież

 

Nasi eksperci

Więcej ekspertów