•  
  • Login | Rejestracja
Eurosport
PŚ w Klingenthal w Eurosporcie
PŚ w Klingenthal w EurosporcieWe wtorek i środę kwalifikacje i zawody - tylko u nas!
PŚ w Szklarskiej Porębie
PŚ w Szklarskiej PorębieW piątek i sobotę relacje na żywo w Eurosporcie. Nie przegap
WTA w Doha
WTA w DohaJak spisze się Agnieszka Radwańska? Relacje w Eurosporcie!
 

Eurosport, sportowa strona informacyjna

Chlodnym okiem
Klęska prezesa
02/09/2010 - 11:48

Klęska prezesa


Wielu przeczuwało niepowodzenie koszykarzy w kwalifikacjach mistrzostw Europy, choć może nie w aż tak marnym stylu. Polska reprezentacja przegrała wszystkie cztery wyjazdowe mecze, w tym ze słabiutką Portugalią (jedyne jej zwycięstwo).


Obawy znających się na rzeczy wynikały nie tylko z wiedzy o słabości znacznej części naszego zespołu,  ile ze słabości obsady trenerskiej. Gdy prezes Polskiego Związku Koszykówki dokonał wyboru Igora Griszczuka, z miejsca podniosły się głosy o całkowitym braku trafności prezesowej koncepcji. Griszczuk, który grał w Polsce doskonale nie miał żadnego, ale to dosłownie żadnego doświadczenia w prowadzeniu zespołu na arenie międzynarodowej, było to zresztą widoczne w każdym meczu, nawet tych wygranych. Klęska reprezentacji jest więc przede wszystkim klęską prezesa Ludwiczuka. Kolejną, po finansowym blamażu ubiegłorocznych mistrzostw Europy mężczyzn. A za mniej więcej rok czekają nas następne, tym razem kobiece.

Igorowi Griszczukowi trzeba podziękować i zająć się szukaniem trenera z prawdziwego zdarzenia. Nie pozorowanym, jak szukanie grzybów w chaszczach lecz prawdziwym, jak w wysokim lesie. I szukaniem, że takiemu szkoleniowcowi trzeba dać gwarancje pracy 3-4 letniej i zarabiania przyzwoitej, europejskiej pensji. A druga sprawą jest na gwałt szukanie młodych zdolnych polskich koszykarzy, w ME do lat 20 i  do lat18 nasze reprezentacje odegrały mizerną rolę. 17-latkowie zostali wicemistrzami świata, ale jeszcze trochę wody w Wiśle upłynie zanim zagrać będą mogli w dorosłej reprezentacji. O ile w ogóle znajda miejsca w naszych klubach, które wola kupować zagranicznych emerytów niż dawać szanse młodym rodakom. Słabość graczy z polskiej ekstraklasy była głównym powodem porażek. Właściwie tylko Łukasz Koszarek i Nowy Polak czyli Thomas Kelati byli równorzędnymi partnerami dla Marcina Gortata i Macieja Lampego. Reszta nie dorastała im do pięt.

Ciekaw jestem czy włodarze klubów PLKK to zauważyli?

Komentarze  
 
Napisz komentarz :
 

You are logged in as administrator

  • Your publications will be displayed as such
  • You can delete abusive comments
  • Your abuse report will banish immediatly the user

Komentarze 

0 Do 0 z 0

Odśwież

 

Blogi

Więcej ekspertów