•  
  • Login | Rejestracja
Eurosport
KONKURS!
KONKURS!Weź udział w losowaniu 2 biletów na finał kobiet turnieju Rolanda Garrosa
Roland Garros NA ŻYWO
Roland Garros NA ŻYWOOglądaj Roland Garros 2012 na żywo w Eurosport Player
Giro d'Italia w Eurosporcie
Giro d'Italia w EurosporcieOstatni tydzień zmagań w codziennych relacjach NA ŻYWO!
 

Eurosport, sportowa strona informacyjna

Break point
Na drugim planie
05/02/2010 - 16:19

Na drugim planie

Pisałem już o kilku ciekawych, przynajmniej moim zdaniem, konfrontacjach, które będą miały miejsce na igrzyskach w Vancouver. Teraz chciałbym zwrócić uwagę na paru sportowców z drugiego planu, którzy raczej nie będą bohaterami masowej wyobraźni kibiców. Aczkolwiek niektórzy z nich mogą osiągnąć w Kanadzie znaczący wynik.

1. Katarzyna Bachleda – Curuś (Polska)

Ostatnio najgłośniej było o Polce, gdy ujawniła w wywiadzie dla holenderskiej telewizji, że podczas igrzysk olimpijskich w Turynie zaoferowano jej kilkadziesiąt tysięcy euro za wycofanie się z biegu na dystansie 5000 metrow. Tymczasem ostatnie miesiące to wyjątkowo udany okres w karierze polskiej łyżwiarki, w tym sezonie zanotowała swoje najlepsze wyniki w zawodach PŚ: w listopadzie była szósta w Hamar, a w grudniu zajęła piątą lokatę w Calgary. Oba te rezultaty pani Katarzyna zanotowała na swoim ulubionym dystansie 1500 metrów, choć warto przypomnieć, że najlepszy wynik na igrzyskach, ósme miejsce w Turynie, wywalczyła niespodziewanie na 1000 metrów.


Moja prognoza: Pani Katarzyna raczej nie ma szans na powtórzenie wyniku na 1000 metrów, ale w biegu na 1500 metrów stać ją na miejsce pierwszej szóstce. A może i coś więcej?


2. Pascal Bodmer (Niemcy)


Młody niemiecki skoczek był rewelacją początku sezonu, gdy zajął drugie miejsce w Kuusamo i piąte w Lillehammer. Potem jednak obniżył skrócił loty, choć ma jeszcze na koncie dwa miejsca w dziesiątce podczas austriackiej części Turnieju Czterech Skoczni. Trudno jednak przypuszczać, by mógł odebrać znaczącą rolę w konkursach olimpijskich, zwłaszcza po bardzo przeciętnych wynikach podczas Mistrzostw Świata Juniorów w Hinterzarten.


Moja prognoza: Indywidualnie może walczyć co najwyżej o pierwszą dziesiątkę, ale w drużynie Niemcy często zaskakiwali konkurencję podczas dużych imprez. Bodmer ma całkiem spore szanse wywalczyć z kolegami brązowy medal.


3. Chandra Crawford (Kanada)


Crawford to najbardziej utytułowany sportowiec w tym zestawieniu, cztery lata temu zdobyła sensacyjnie złoty medal w narciarskim sprincie. W następnych latach dołożyła jeszcze kilka wysokich miejsc w zawodach PŚ, w tym dwa zwycięstwa: w Canmore i Lahti. Potem przyszły jednak kłopoty zdrowotne, Chandra nie startowała w ogóle w poprzednim sezonie, a w obecnym jest cieniem samej siebie. Jeden przyzwoity wynik, 12 miejsce w sprincie w Dusseldorfie, nie wróży najlepiej, a dodatkowym utrudnieniem dla Kanadyjki będzie fakt, że sprint rozegrany zostanie stylem klasycznym, podczas gdy ona wszystkie swoje dobre rezultaty osiągnęła „łyżwą”.


Moja prognoza: Wielkiego powrotu nie należy się spodziewać, Crawford będzie miała prawdopodobnie kłopoty z przebrnięciem eliminacji sprintu. W sprincie drużynowym też raczej świata nie zawojuje - nie dość, że sama ma problemy z formą, to jeszcze brakuje jej wartościowej partnerki.


4. Erin Hamlin (USA)


Saneczkarstwo kobiet to sport zdominowany przez reprezentantki Niemiec. Ostatnie w tym sezonie zawody PŚ wygrała Natalie Geisenberger i było to 98 (sic!) kolejne zwycięstwo zawodniczki z tego kraju. Z dziewięciu ostatnich medali olimpijskich Niemki „oddały” jeden, a od 1999 do 2008 roku zdobyły wszystkie (sic!) medale Mistrzostw Świata. Ta ostatnia passa została przerwana rok temu w Lake Placid, gdy sensacyjny złoty medal zdobyła Amerykanka Erin Hamlin (brąz, równie niespodziewanie, wywalczyła Ukrainka Jakuszenko). W tym sezonie Hamlin udowadnia, że jej sukces nie był jednorazowym wyskokiem, trzy razy stawała na najniższym stopniu podium PŚ, a w klasyfikacji generalnej zajęła czwarte miejsce.


Moja prognoza: Hamlin to jedyna zawodniczka spoza Niemiec, która staje na podium PŚ. I chyba jako jedyna może zakłócić niemiecką dominację w Vancouver. Ma naprawdę duże szanse na brązowy medal.


5. Anastazja Kuzmina (Słowacja)


Pochodząca z Rosji słowacka biathlonistka to jedna z szybszych zawodniczek na świecie. Problemem bywa u niej strzelanie, ale kiedy „zaskoczy” może dokonać wielkich rzeczy. Dwukrotnie w karierze stawała na podium PŚ, w tym raz podczas zeszłorocznych MŚ w biegu masowym. W tym sezonie oprócz drugiego miejsca na podium była jeszcze piąta, ale potem dopadł ją pech. Podczas noworocznego treningu w austriackim Obertilliach nieszczęśliwie upadła i złamała dwie kości śródręcza w lewej dłoni. Skomplikowało jej to znacznie przygotowania do igrzysk, musiała opuścić dwa Puchary Świata Powróciła do rywalizacji w Anterselvie, gdzie była 20 w sprincie i 17 w biegu pościgowym.


Moja prognoza: Cudów nie ma, zaległości treningowe wyszły już we Włoszech i muszą się odbić na formie Słowaczki w Kanadzie. Choć na jedno miejsce w pierwszej dziesiątce ma szanse.


6. Alessandro Pittin (Włochy)


Można by pomyśleć, że świat się kończy, skoro najbardziej utalentowanym narciarzem włoskim nie jest alpejczyk czy biegacz, ale specjalista od kombinacji norweskiej. Pittin, który skończy 20 lat w przeddzień rozpoczęcia igrzysk, to trzykrotny mistrz świata juniorów (jeden z tytułów zdobył dwa lata temu w Zakopanem), a w tym sezonie udało mu się już trzy razy stanąć na podium PŚ. Prezentuje niezłą formę w biegu i ustabilizował się w skokach, dzięki czemu tylko raz w zawodach był poza czołową „dwudziestką”.


Moja prognoza: W tych zawodach, gdzie Pittin stawał na podium zawsze brakowało kogoś ze światowej czołówki. W Kanadzie będzie więc Włochowi ciężko, ale stać go pierwszą „ósemkę”.


7. Susanne Riesch (Niemcy)


Młoda alpejka, która w przeciwieństwie do siostry Marii startuje właściwie wyłącznie w slalomie. I to jak startuje. Eksplozja jej formy nastąpiła w obecnym sezonie, gdy w ośmiu startach pięć razy dojechała do mety, zajmując dwukrotnie miejsce na najniższym stopniu podium i trzykrotnie plasując się o oczko niżej. Dwukrotnie wyprzedziła nawet swoją starszą siostrę i w klasyfikacji generalnej slalomu jest już na szóstym miejscu.


Moja prognoza: Slalom to najbardziej loteryjna konkurencja narciarstwa alpejskiego, więc najtrudniej wytypować jej wyniki. Jeśli Susanne Riesch dojedzie do mety będzie bardzo wysoko, ale medalu moim zdaniem nie zdobędzie.


Marcin Tarułka

Komentarze  
 
Napisz komentarz :
 

You are logged in as administrator

  • Your publications will be displayed as such
  • You can delete abusive comments
  • Your abuse report will banish immediatly the user

Komentarze 

0 Do 0 z 0

Odśwież

 

Nasi eksperci

Więcej ekspertów