Boks - Walka Wałujew - Haye
06/11/2009 - 14:28"Kamienny łeb" kontra "Duża gęba"

Sobotnia konfrontacja Nikołaja Wałujewa z Davidem Haye w Norymberdze, będzie jednym z najbardziej interesujących pojedynków roku. Oto bowiem pięściarz, którego nikt do tej pory nie przewrócił na deski, zmierzy się z gadatliwym i dysponującym mocnym ciosem "zbawicielem" wagi ciężkiej.
- Nigdy nie walczył z rywalem mojego kalibru. Nigdy nie walczył z kimś w swoim najlepszym okresie i tak zmotywowanym - mówi pewny siebie David Haye (22-1).
To właśnie Haye jest uznawany za zbawcę kategorii ciężkiej, w której od kilku lat wieje nudą. Brakuje ludzi, którzy dużo mówią. Brakuje ludzi, którzy walczą efektownie, wręcz nonszalancko i nokautują rywali. Haye, choć w wadze ciężkiej zaprezentował się w zaledwie jednej walce (zwycięstwo przez TKO z Monte Barrettem), jest pięściarzem, którego zawsze dobrze się ogląda. Czy "Hayemaker" jest w stanie pokonać wyższego o 22 centymetry, cięższego o prawie 50 kilogramów Nikołaja Wałujewa (50-1)?
- Nie jestem jednym z tych zawodników, z którymi do tej pory walczył. Nie jestem u schyłku kariery, nie jestem przeterminowany. Jestem świeży i gotowy - stwierdził.
Największym atutem urodzonego w Londynie pięściarza jest szybkość. Właśnie ten element, a także dobra praca nóg i potężnie bite ciosy sierpowe mogą mu zapewnić zwycięstwo w konfrontacji z "Gigantem z Rosji". Poza tym, za Brytyjczykiem przemawia fakt, że w swojej ostatniej walce Wałujew strasznie męczył się z 46-letnim Evanderem Holyfieldem. Co więcej "Wojownik" kilka razy potężnie trafił Wałujewa w szczękę i przez chwilę wydawało się, że wygra przed czasem. Ostatecznie sędziowie uznali, że to bokser z Sankt Petersburga był lepszy i zatrzymał pas WBA.
Jednak są dwie rzeczy, które fanom Haye'a nie dają spokoju - odporność na ciosy i kondycja. "Hayemaker" kilka razy w swojej karierze zapoznał się z deskami, a jedyna porażka której doznał (z Carlem Thompsonem - przyp. red.) jeszcze w wadze junior-ciężkiej była dla niego bardzo bolesna. Od tamtego czasu za pretendentem do tytułu ciągnie się opinia, że ma "szklaną" szczękę. Natomiast kondycja w starciu z Wałujewem, który może się wieszać na rywalu i w ten sposób próbować go osłabić, będzie miała ogromne znaczenie. W przeszłości Haye już po kilku rundach był wyraźnie zmęczony i oddychał ciężej od przeciwników. Tyle tylko, że nim padł na deski ze zmęczenia, był w stanie znokautować oponenta.
- Treningi poszły bardzo dobrze i w sobotę ośmieszę go w ringu. Poniżę go, znokautuję. Nigdy nie stoczył pojedynku z rywalem, który bije tak mocna jak ja, który jest tak szybki i który trafia tak precyzyjnie - twierdzi Brytyjczyk.
- Obóz naszego rywala mówił bardzo dużo rzeczy przed tym pojedynkiem, ale mi zawsze się wydawało, że o wszystkim decydują kombinacje mocnych ciosów zadawanych w ringu, a nie przez mocne słowa - powiedział trener Wałujewa Aleksander Zimin.
Obrońca mistrzowskiego tytułu, który niebawem zadebiutuje w filmie "Kamienny łeb", zachowuje spokój. Choć w ringu - podobnie jak Haye - nie stał prawie od roku, to cały czas jest w treningu. W lipcu Wałujew miał się spotkać z Rusłanem Czagajewem, ale jego przeciwnik nie przeszedł testów medycznych i walkę odwołano. Olbrzymi Rosjanin, zamiast gadać, woli trenować. Zdaje sobie sprawę, że przeciwnik nie należy do najłatwiejszych.
- Myślę, że jest mocnym pięściarzem, widać to na przykładzie jego rekordu. Nie zwracam uwagi na to co mówi, bo interesuje mnie tylko to co wydarzy się w ringu - powiedział Wałujew na konferencji prasowej.
Taktyka mistrza WBA? Jak najwięcej ciosów prostych, które nawet jeśli będą nieczyste i tak powinny sprawiać Brytyjczykowi duże problemy. Wałujew dysponuje ogromną siłą, jego prawy jest niezwykle groźny, a jeśli zacznie klinczować to zdecydowanie słabszej budowy Haye, szybko się zmęczy. Czy jednak zdoła "złapać" rywala? Zdaniem bukmacherów, nie jest faworytem (choć walka odbywa się w Niemczech) a eksperci twierdzą, że może zostać nawet znokautowany. Ale takie opinie nie robią na Wałujewie żadnego wrażenia. Podobnie jak wypowiedzi Haye'a.
- Nie wydaje mi się, by był tak przerażającym i straszliwym punczerem, jakim powinien być człowiek jego rozmiarów - uważa Haye.
- Może mówić co chce. Moi rywale często wyrażali się w ten sposób. To ja zwyciężę - krótko skwitował Wałujew.
Starcie Rosjanina z Brytyjczykiem będzie ciekawe również dlatego, bo Haye ponad rok temu był czempionem w wadze junior ciężkiej, tej samej, w której mistrzem IBF był Tomasz Adamek. Jeżeli zawodnik z Londynu wygra z Wałujewem, to udowodni, że obecnie w "królewskiej kategorii" wszystko jest możliwe, a nieco mniejsi pięściarze także mają szanse na sukces.
Relacja tekstowa z walki NA ŻYWO w serwisie eurosport.pl .

David Haye - pretendent
Wiek: 29 lat
Wzrost: 191 cm
Waga: około 100 kg
Zasięg: 198 cm
Rekord: 22 zwycięstwa (21 KO), 1 porażka (KO)
Największe sukcesy:
- mistrz Europy w wadze junior ciężkiej
- mistrz WBC, WBA i WBO w wadze junior ciężkiej
Najważniejsze walki:
Giacobbe Fragomeni - zwycięstwo przez TKO w 9 r.
Jean Marc Mormeck - zwycięstwo przez TKO w 7 r. (Haye zdobył tytuły WBC i WBA)
Enzo Maccarinelli - zwycięstwo przez TKO w 2 r. (Haye zdobył tytuł WBO i obronił pasy WBC i WBA))
Monte Barrett - zwycięstwo przez TKO w 5 r. (debiut Haye'a w wadze ciężkiej)

Nikołaj Wałujew - mistrz WBA
Wiek: 36 lat
Wzrost: 213 cm
Waga: około 145 kg
Zasięg: 216 cm
Rekord: 50 zwycięstw (34 KO), 1 porażka
Największe sukcesy:
- Interkontynentalny mistrz WBA w wadze ciężkiej
- mistrz WBA w wadze ciężkiej
Najważniejsze walki:
John Ruiz - zwycięstwo na punkty (Wałujew zdobył tytuł WBA)
Monte Barrett - zwycięstwo przez TKO w 11 r. (Wałujew obronił tytuł WBA)
Rusłan Czagajew - porażka na punkty (Wałujew stracił tytuł WBA)
John Ruiz - zwycięstwo na punkty (Wałujew zdobył wakujący pas WBA)
Evander Holyfield - zwycięstwo na punkty (Wałujew obronił tytuł WBA)








You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
1 Do 1 z 1