Boks - Walka Wałujew - Haye
04/11/2009 - 08:27Haye przeprowadził się do Hiltona, bo bał się dżumy

David Haye poskarżył się, że hotel, w którym Niemcy chcieli go zakwaterować, to "zjełczała nora, w której złapałby dżumę". Dlatego szybko przeniósł się do Hiltona. - Nie dało się tam spać, było tam obrzydliwie. Wykonałem dwa telefony i jesteśmy w pięciogwiazdkowym hotelu - ucieszył się Brytyjczyk.
"Hayemaker", który w sobotę w Norymberdze stoczy walkę z mistrzem świata wagi ciężkiej WBA Nikołajew Wałujewem, uwielbia prowokować. Nie tak dawno wyzywał braci Kliczków, nazywając ich półgłówkami. Potem paradował w T-shircie z malunkiem, na którym urwał głowę jednemu z ukraińskich braci.
Nie inaczej jest w Norymberdze. Na otwartym dla mediów treningu uderzał w maskę, która miała imitować Wałujewa. Już wcześniej Haye określił Rosjanina mianem najbrzydszej rzeczy, jaką widział. Mierzący 213 cm i ważący 145 kg Wałujew do zalotów brytyjskiego pięściarza podchodzi z dystansem. - Nie interesuje mnie, czy on śpi i w jakim hotelu. Czekam na sobotnią walkę, kiedy obronię tytuł mistrza świata - mówi.
"Bestia ze Wschodu" przez 16 lat kariery przegrała tylko raz. Legitymujący się rekordem 21-1 David Haye może być pierwszym bokserem, któremu uda się znokautować Wałujewa.








You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
0 Do 0 z 0