Boks - Walka Kliczko - Sosnowski
13/03/2010 - 16:47"Snowsowski bił się tylko z prostytutkami"

Były mistrz świata James Toney lży Alberta Sosnowskiego za to, że zgodził się na walkę z Witalijem Kliczką. James Toney zmieszał z błotem Ukraińca, a przy okazji oberwało się też polskiemu bokserowi. - No to teraz z Kliczką powalczy Albert jakkolwiek-się-nazywa - drwi Amerykanin.
Toney był mistrzem wagi superśredniej i juniorciężkiej, ale ciężkiej nie zawojował. Co prawda w 2005 roku wygrał z Johnem Ruizem na punkty 12-rundową walkę o pas mistrza świata organizacji WBA, ale potem wyszło na jaw, że był na dopingu.
Kiepski dorobek w wadze ciężkiej to jednak wystarczająca legitymacja, by zabrać głos w sprawie walki Sosnowskiego z Kliczką. James Toney nie ma litości przede wszystkim dla Kliczki, nazywając go "Bitchko". Śmieje się z Ukraińca, że bije się z anonimowymi rywalami.
- Lepiej żeby nie ruszał się z Polski - radzi "Dragonowi". - Nawet o nim nie słyszałem. Albert Snowsowski, czy jak on tam się nazywa, tak jak każdy rywal Bitchki zniknie po tej walce z pola widzenia - prognozuje amerykański bokser.
- To parodia. Takie walki ośmieszają kategorię ciężką. Jak można dostać walkę o tytuł, mając za sobą tylko trzy 10-rundowe walki? Jeśli spojrzysz na jego bilans walk, nie znajdziesz tam żadnego znanego nazwiska. Sami taksówkarze i prostytutki - denerwuje się James Toney.
Dobór takiego rywala przez Witaliję Kliczkę zadziwił cały bokserski światek. W prestiżowym rankingu Boxrec Albert Sosnowski jest dopiero na dwudziestym miejscu w kategorii ciężkiej. Tomasz Adamek jest czwarty, za braćmi Władimirem i Witalijem Kliczkami i Davidem Hayem.








You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
1 Do 3 z 3