Boks - Walka Kliczko - Sosnowski
08/06/2010 - 15:22 - Aktualizacja 08/06/2010 - 15:29Kliczko kosmicznie zarobił na Sosnowskim

Rachunek ekonomiczny wyjaśnia, dlaczego Witalij Kliczko zaproponował walkę Albertowi Sosnowskiemu. Za znokautowanie nieznanego szerszej publiczności "Dragona" Ukrainiec zarobił kosmiczne jak na polskie warunki pieniądze.
Starszy z braci Kliczków dobrze wie, jak robić biznes. Według szacunków ukraińskich mediów do jego kieszeni mogło wpaść za ostatnią walkę nawet 25 mln euro.
Witalij Kliczko jest współwłaścicielem firmy K2, która organizowała galę w Gelsenkirchen. Ukrainiec zarobił więc na biletach, sprzedaży praw telewizyjnych do Rosji, Niemiec i Polski, miał też potężne wpływy z popularnych na Zachodzie transmisji pay-per-view.
Bilety na galę kosztowały od 100 do 1500 euro, a na stadionie Schalke w Gelsenkirchen było 46 tys. kibiców. Łatwo więc policzyć, że Kliczko obłowił się już na samych wejściówkach.
Mówiło się, że Sosnowski dostał astronomiczne jak na jego dotychczasowe gaże pieniądze. Rzekomy milion dolarów, który miał dostać za starcie z Kliczką, to i tak kropla w porównaniu z tym, co zarobił mistrz świata.








You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
1 Do 1 z 1