Boks - Walka Adamek - Grant
23/08/2010 - 07:51 - Aktualizacja 23/08/2010 - 11:38Prasa: Olbrzym nie zdążył pociągnąć za spust

Polskie dzienniki są pod wrażeniem postawy Tomasza Adamka w sobotniej walce z Michaelem Grantem. "Góral" tym zwycięstwem otworzył sobie drogę do pojedynku o pas. Na razie jednak musi jeszcze zmierzyć się z jakimś dużym rywalem.
"Przegląd Sportowy": Olbrzym nie zdążył pociągnąć za spust
Tomasz Adamek wygrał jednogłośnie na punkty (117:111, 118:111, 118:110) z Michaelem Grantem w kategorii ciężkiej w hali w Newark (New Jersey). Teraz czas na któregoś z braci Kliczków.
Tomasz Adamek był zdecydowanie lepszym i aktywniejszym bokserem w pojedynku z Michaelem Grantem i zasłużenie wygrał walkę. Grant od pierwszej rundy przyjął taktykę wyczekiwania i próby trafienia Adamka silnym lewym sierpowym. Na szczęście tylko raz w szóstej rundzie poważnie trafił Adamka rozcinając mu powiekę nad okiem. Polak zachwiał się i od tamtej pory walczył już trochę ostrożniej. Z kolei Grant coraz śmielej atakował
"Polska The Times": Adamek sprostał wyzwaniu
- Mogłem dać z siebie więcej. Walka była trudna, nawet bardzo, najważniejsze, że wygrałem - mówił po sobotnim zwycięstwie nad Michaelem Grantem Tomasz Adamek.
W sobotę w Prudential Center w Newark wypunktował byłego pogromcę Andrzeja Gołoty w stosunku 117:111, 118:111, 118:110, co jednak nie oddaje przebiegu walki. Grant był wolniejszy, bił rzadziej, często faulował, ale jak już bił, to polskim kibicom ciśnienie podnosiło się do maksymalnego poziomu. Nawet trener Adamka Roger Bloodworth przyznał po walce, że praktycznie do końca pojedynku istniało real
"Rzeczpospolita": Krótsza droga do tytułu
Walka Tomasza Adamka z Amerykaninem Michaelem Grantem w Newark była trudniejsza niż przypuszczano, ale wygrał ją pewnie
Zwycięstwo było jednogłośne i w oczach sędziów wysokie. Robert Grasso wypunktował 117:111, Eugene Grant 118:110, a John Poturaj 118:111 - wszyscy dla Adamka. Grant stwierdzi z przekąsem, że nasz pięściarz walczył u siebie w domu, stąd taka punktacja.
Prudential Center w Newark faktycznie była cała w biało-czerwonych barwach. Kilkanaście tysięcy Polaków na widowni stworzyło wspaniałą atmosferę, ale w walce emocji nie brakowało.
Kilka godzin przed pojedynkiem 38-letni Grant siedział na tarasie 15-piętrowego hotelu Best Western, kilkaset metrów od hali i czytał Biblię. Robi to codziennie od lat, a do swoich przeciwników w ringu mówi: "Niech cię Bóg ma w swojej opiece". Po gongu już taki bogobojny nie jest.
"Super Express": Góral idzie na mistrza
Teraz już wiem, jak to jest walczyć z tak wielkim chłopem. Kilka razy porządnie mnie uderzył i nie łatwo było go trafić, ale ważne, że dostał tyle, ile trzeba - mówi "Super Expressowi" na gorąco po walce z Michaelem Grantem (38 l.) Tomasz Adamek (34 l.).
Boli?
Tomasz Adamek: - Co to za pytanie? (śmiech) Jak ma nie boleć? Grant trafił mnie kilka razy, a to jest silny chłop i ma ciężką rękę. Ale nie skarżę się, taką sobie wybrałem robotę, że trzeba czasem oberwać. Mam poranione łuki brwiowe, ale za kilka dni na mojej twarzy nie będzie już prawie śladu po walce.
Kiedy następna walka? Teraz czas na Kliczków?
- Dajcie mi trochę odpocząć. O datach i przeciwnikach decydują promotorzy. Moim zadaniem jest dobrze boksować i być zdrowym. Teraz odpoczynek, a za jakieś dwa tygodnie wrócę na salę treningową. Ja długo bez boksu nie wytrzymam. Już po kilku dniach zaczyna mnie nosić. Ważne, że udało się pokonać wielkiego Mike'a. To był dobry test, teraz wiem, jak jest powalczyć z wielkim facetem, większym ode mnie o pół głowy. Będę jeszcze analizował ten pojedynek. Obejrzę go sobie już na spokojnie z moją żoną Dorotą. Ona nigdy nie ogląda moich walk na żywo. Siedzi na sali, ale ma zamknięte oczy. Boi się patrzeć.

"Fakt": Adamek krwawił, ale Granta zlał!
Chociaż niższy i lżejszy, Tomasz Adamek był bezkonkurencyjny! W niedzielnej walce pokonał większego od siebie Amerykanina Michaela Granta
Rozcięte powieki, obolały korpus i mózg, który przeżył szok po potężnych ciosach Michaela Granta. Mimo tych przeciwności Tomasz Adamek poradził sobie z olbrzymem z USA.
To był trudny test dla polskiego pięściarza. "Góral" z Gilowic zmierzył się w walce bokserskiej w kategorii ciężkiej z o 20 centymetrów wyższym bokserem z USA. Można powiedzieć, że zadanie podjęte przez Tomasza Adamka było wręcz arcytrudne. Michael Grant ma bowiem o 27 centymetrów większy zasięg ramion. Jednak Tomasz Adamek poradził sobie z wyzwaniem i - choć chwiał się na nogach - zwyciężył na punkty.








You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
1 Do 5 z 5