Boks
12/01/2010 - 20:19Tyson wrócił na ring i posłał rywala na deski (WIDEO)

"Bestia", "Żelazny Mike", "Czołg", "Terrorysta" - to tylko kilka przydomków, które w trakcie bokserskiej kariery, media nadały Mike'owi Tysonowi. I choć ostatnio były absolutny mistrz świata w wadze ciężkiej, z racji swojej postury, bardziej przypomina pracownika cukierni to wciąż jest popularny.
Po tym jak w maju 2009 r. w tragicznych okolicznościach zmarła jego czteroletnia córka, Mike Tyson ponownie znalazł się na ustach wszystkich. Mówiło się, że jest nieodpowiedzialnym ojcem, a media zaatakowały go jeszcze bardziej, gdy zaledwie kilkanaście dni później, po raz trzeci wziął ślub z 32-letnią Lakihą Spicer. Dopiero kiedy były pięściarz wytłumaczył, że był to element terapii mającej pomóc mu w tych ciężkich chwilach, zaczął być zapraszany do licznych talk-show i z "Bestii" zmienił się w 43-letniego, pogrążonego w rozpaczy ojca. Tyson zyskał nowe grono fanów, a film dokumentalny o jego życiu i karierze, w którym rozlicza się ze wszystkich błędów, które popełnił, spowodował jeszcze większy wzrost jego popularności.
Od dawna mówiło się, że "Żelazny" wróci na ring. Jego były promotor, Don King, z którym zresztą Tyson procesował się przez kilka lat twierdząc, że okradł go z kilkudziesięciu milionów dolarów, głosił, że prędzej czy później pięściarz ponownie zawalczy. Panowie spotkali się po latach i ogłosili pojednanie, a Tyson był komentatorem na jednej z gal organizowanych przez Don King Productions. Potencjalnym rywalem "Bestii" miał być, po raz trzeci w karierze, Evander Holyfield. Ostatecznie bokser zdementował wszystkie plotki twierdząc, że "ostatnią rzeczą o której myślę jest boks", ale dał do zrozumienia, że wszystko jest możliwe.
11 stycznia Tyson rzeczywiście powrócił, choć nie w walce bokserskiej. Tak jak w 1998 r., gdy po tym jak odgryzł kawałek ucha Holyfieldowi, zawieszono jego licencję, pojawił się w organizacji pro wrestlingu, World Wrestling Entertainment (WWE). Na gali "RAW" w Auguście, Tyson wystąpił w roli gospodarza wieczoru oraz w pojedynku drużynowym, w którym jego partnerem był zawodnik o przydomku Chris Jericho. W pewnym momencie bokser wyprowadził cios, którym powalił na deski swojego "kolegę" przyłączając się do "dobrych". Następnie celebrował zwycięstwo w towarzystwie... karła. Publiczność wiwatowała przez kilka minut.
Tyson nokautuje prawym sierpowym (WIDEO)
Tyson nie jest pierwszym bokserem, który wystąpił w WWE. Kilka miesięcy temu, gospodarzem "RAW" był Floyd Mayweather Jr. a jeszcze wcześniej Ricky Hatton. W pro wrestlingu pojawiali się także: Lennoks Lewis, Muhammad Ali i Joe Louis.
Wprawdzie nie ujawniono kwoty, ale mówi się, że za swój występ Tyson dostał około 6 milionów dolarów. Choć to i tak nic w porównaniu do Mayweathera, który dwa lata temu za walkę na "Wrestlemanii" skasował ponad 20 milionów dolarów!

Tyson, oprócz pro wrestlingu, ma kilka propozycji filmowych i powoli zaczyna wychodzić na prostą. Niewykluczone, że pięściarz ponownie wkroczy na bokserski ring, bądź zajmie się promocją innych zawodników. Jak sam twierdzi, ciężko pracuje na siłowni, by zrzucić zbędne kilogramy i powrócić do formy.








You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
1 Do 4 z 4