Boks
22/07/2010 - 23:50 - Aktualizacja 23/07/2010 - 07:26Nie będzie walki Kliczko - Powietkin! Adamek nr. 2?!

Pojedynek, na który czekało wielu kibiców boksu został odwołany. Władimir Kliczko miał się zmierzyć z obowiązkowym pretendentem do tytułu IBF, Rosjaninem Aleksandrem Powietkinem. Jednak ten drugi nie podpisał kontraktu na walkę z mistrzem. Następnym rywalem Ukraińca będzie Samuel Peter.
Powietkin miał się pojawić na konferencji prasowej zorganizowanej przez grupę promotorską Kliczki, K-2. To właśnie oni wygrali przetarg na walkę i wyłożyli na stół ponad 8 milionów dolarów. Jednak obóz Rosjanina wysłał informację, że pięściarz przebywający w New Jersey ma chore zatoki i nie może wsiąść w samolot do Niemiec. Ta sytuacja tak bardzo zdenerwowała Ukraińca, że postanowił porozmawiać z organizacją IBF, której jest czempionem, na temat zorganizowania walki z innym rywalem.
- IBF powiedziała, że Powietkin złamał zasady nie pojawiając się na konferencji prasowej - poinformował John Hornewer, doradca ukraińskiego zawodnika. - IBF pozwoliła nam na negocjacje z kolejnym zawodnikiem z rankingu - dodał.
Pomimo problemów zdrowotnych i spóźnionej opinii lekarza, Powietkin w miniony weekend był obecny na galach bokserskich w Newark i Atlantic City.
- Jestem bardzo zawiedziony, że Powietkin się nie pojawił. Przez dwa tygodnie próbowaliśmy go zmusić do przyjazdu. Mógł pokazać, że jest gotów na walkę ze mną. Po raz pierwszy w mojej karierze, mój rywal nie pojawił się na konferencji - mówił Kliczko.
Powietkin, który według rankingu IBF był obowiązkowym pretendentem do starcia z mistrzem, zdaniem jego trenera Teddy'ego Atlasa wciąż "powinien się rozwijać". - Moja praca polega tym, by wykonywać ją jak najlepiej i muszę być pewny, że jest w najwyższej formie bez względu na to, czy walczy z Kliczką, Samuelem Peterem, Tomaszem Adamkiem, czy Joe Shmoe - stwierdził Atlas.
Wszystko wskazuje na to, że to trener odradził zawodnikowi wyjście do ringu z doświadczonym przeciwnikiem. Inne zdanie mieli promotorzy boksera z Sauerland Event, którzy wręcz palili się do tej walki. - Najważniejsze jest dobro zawodnika. Czy jest już gotowy do takiej walki? Moja opinia jest taka, że więcej czasu może mu pomóc - tłumaczył Atlas.

Powietkin nawet nie podpisał kontraktu na walkę z Kliczką. W tej sytuacji kolejnym przeciwnikiem Ukraińca ma zostać Samuel Peter. Będzie do rewanż za starcie sprzed lat. Nigeryjczyk aż trzy razy posłał rywala na deski, ale ponieważ Kliczko wygrał każdą pozostałą rundę, zwyciężył na punkty i w następnej konfrontacji skrzyżował rękawice z ówczesnym mistrzem, Chrisem Byrdem.
- IBF podjęła słuszną decyzję i negocjujemy umowę. Myślę, że wszystko potoczy się o wiele szybciej niż negocjacje Kliczki z Powietkinem, bo naprawdę chcemy tej walki - powiedział menedżer Petera.
Starcie Peter-Kliczko odbędzie się 11 września na stadionie piłkarskim Eintrachtu Frankfurt. Tymczasem Powietkin, decyzją IBF, został wyrzucony poza pierwszą dziesiątkę rankingu IBF. W tej sytuacji, zajmujący do tej pory drugie miejsce Tomasz Adamek automatycznie powinien awansować na miejsce drugie, zaraz za Peterem! Jeśli Polak w sierpniu pokona rosłego Michaela Granta, a Kliczko upora się z "Nigeryjskim Koszmarem" wówczas "Góral" może być kolejnym obowiązkowym pretendentem do starcia z ukraińskim specjalistą od nokautów.








You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
1 Do 8 z 8