Biegi narciarskie - Vancouver 2010
24/03/2010 - 09:56Trypolski kozłem ofiarnym? Tajner się pospieszył

W siedzibie Polskiego Związku Narciarskiego trwa posiedzenie Komisji Dyscyplinarnej w sprawie przyłapanej na dopingu Kornelii Marek. Wyjaśnienia składa sama zawodniczka i jej trener Wiesław Cempa. Za stosowanie EPO biegaczce grozi dwuletnia dyskwalifikacja.
Pierwszego winnego znalazł już prezes PZN Apoloniusz Tajner. Nie dając okazji na złożenie wyjaśnień, wyrzucił z pracy lekarza "Koli" Witalija Trypolskiego, który akurat przebywał na Ukrainie.
- Nie do końca rozumiem na jakiej podstawie. Uważam, że za wcześnie się to stało. Trzeba dać człowiekowi coś powiedzieć - zdziwił się na łamach "Przeglądu Sportowego" przewodniczący komisji Zbigniew Waśkiewicz.
W podobnym tonie co wiceprezes PKOl i zarazem prezes Polskiego Związku Biathlonu wypowiedziała się też Justyna Kowalczyk. - Za dużo już tego wszystkiego! Może sportowcy nie chcą o tym mówić, bo i tak zostaną posądzeni o nie wiadomo co. Ja sama nie przyjmuję otwartej butelki wody od kogoś, komu nie ufam. To, co mówi teraz "Kola", to jej własne myśli, ale dla mnie taka sytuacja jest niewyobrażalna - nie może uwierzyć Kowalczyk.
- Proszę stanąć na miejscu pana doktora Trypolskiego. Ma trójkę dzieci na Ukrainie objętej kryzysem i kupuje zawodniczce bardzo drogie leki bez jej wiedzy. Po co? Żeby go zwolnili z pracy? Oczywiście abstrahując od tego, czy pan Trypolski jest winny, czy nie. To zupełnie inna sprawa - podkreśla zdobywczyni Pucharu Świata.
Waśkiewicz też nie rozumie zachowania dopingowiczki. - Tylko ją głaskano i pytano: co się stało? My zadamy trudniejsze pytanie. Liczę, że ludzie zastanowią się nad tym, co mówią. Na razie nie widzę w tych wypowiedziach konsekwencji. Przecież Kornelia się tego EPO nie nawdychała. A czy się przyzna? Trzeba szczerze porozmawiać - apeluje przewodniczący Komisji Dyscyplinarnej.









You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
1 Do 5 z 5