Biegi narciarskie
23/03/2009 - 08:00Kowalczyk: Spieprzyłam dwa biegi

- Biegałam najrówniej w sezonie, nigdy się nie poddałam, najlepiej wytrzymałam. Upadków nie było za dużo. Parę razy wygrałam, spieprzyłam dwa biegi. I tyle - Justyna Kowalczyk ocenia swój triumf w Pucharze Świata na łamach "Gazety Sport".
Ale dla polskiej zawodniczki to nie Kryształowe Kule były w tym sezonie najważniejsze. - Bez dwóch zdań Liberec. I pięć Kryształowych Kul nie dorówna złotym medalom MŚ. Nie ma o czym mówić - wyjaśnia Justyna Kowalczyk, która dopiero po ostatnich zawodach sezonu mogła założyć żółtą koszulkę liderki PŚ. - Clever girl jestem co? Trzeba być sprytną dziewczyną, żeby tak wygrać. Co tam nosić tę koszulkę tylko po to, żeby nosić. Lepiej założyć w odpowiednim momencie - śmiała się w głos polska biegaczka po ostatnich zawodach w Falun.
- Bardzo dobrze, że jest ten Puchar Świata, bo kto wie, ile czekałabym na kolejną okazję. Za rok są igrzyska i nikt nie będzie myślał o PŚ. Będziemy walczyć i jeździć wszędzie, ale liczyć się będzie wyłącznie Vancouver. Kolejny sezon to MŚ w Norwegii i kto wie, czy w sezonie 2010/11 nie zrobię sobie roku przerwy. Żeby odpocząć, "podreperować" życie prywatne... Tak więc dobrze, że wygrałam ten Puchar teraz.








You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
0 Do 0 z 0