Biegi narciarskie - Rybinsk
22/01/2010 - 12:14Fabjan nie do zdarcia. Kolejne podium Justyny

Justyna Kowalczyk miała w Rybińsku ułatwione zadanie wobec braku najgroźniejszych rywalek: Słowenki Petry Majdic, Finki Aino Kaisy Saarinen i rewelacyjnej Szwedki Hanny Falk. Podium Polka wywalczyła bez problemu, ale miejsce na najwyższych stopniach musiała ustąpić dla Fabjan i Ganuin.
- Trenujemy spokojnie, ale dużo, bo teraz jest na to czas. 70 km rozłożone na trzy zajęcia dziennie, to jest odpowiednia dawka. Najważniejsze, że Justyna dobrze się czuje i nie narzeka już na zdrowie - tak opisywał przygotowania Justyny Kowwalczyk do startu w Rybińsku jej trener Aleksander Wierietielny.
Do środkowej Rosji nie przyjechały największe rywalki Polki: Słowenka Petra Majdic oraz koalicja Finek i Szwedek, które postanowiły wźiąć udział w krajowych mistrzostwach. To spowodowało, że na starcie piątkowego sprintu stanęły zaledwie 34 zawodniczki. W najmocniejszych zestawieniach zaprezentowały się tylko Rosjanki i Niemki. Zresztą tych pierwszych wystartowało aż 17 i gdyby nie to, rozgrywanie kwalifikacji mijałoby się z celem.
Awans do najlepszej "30" był zatem dla dwukrotnej mistrzyni świata tylko formalnością. Polka wybiegła na trasę jako pierwsza, co nie było zbyt korzystne, gdyż nie miała porównania z innymi zawodniczkami. Na szczęście 26-letnia mieszkanka Kasiny Wielkiej pobiegła dobrze, aczkolwiek spokojnie i jak najmniejszym nakładem sił pewnie awansowała do 1/4 finału. Na mecie nasza najlepsza biegaczka uległa siedmu rywalkom. Najlepszy czas uzyskała, specjalizująca się w sprintach, Słowenka Vesna Fabjan. Biegaczka ze Spodnjej Besnicy o 0.62 s wyprzedziła Włoszkę Madgę Genuni i o 3.32 s swoją rodaczkę Katję Visnar.

Trzeba przyznać, że do finału Polka dotarła z niemałymi kłopotami. W ćwierćfinale, jak i w półfinale o miejsce w pierwszej dwójce musiała walczyć do ostatnich metrów. W decydującym biegu medalistka olimpijska z Turynu tylko do szczytu 27 metrowego podbiegu znajdowała się w kontakcie z czołówką. Na ostatnie metry ponownie zabrakło sił. Kowalczyk 100 metrów przed metą odpuściła, dając walczyć o pierwsze miejsce Włoszce Magdzie Genuin i Słowence Vesnie Fabjan. Ostatecznie najlepsza okazała się 24-letnia mieszkanka Spodnjej Besnicy, dla której było to pierwsze zwycięstwo w karierze. Zresztą tego dnia Fabjan była nie do zdarcia, wygrywając wszystkie biegi w których startowała.
- Wiedziałam, że mogę powalczyć o wysokie miejsce, ale nie sądziłam, że wygram. Duża w tym zasługa moich serwismenów, którzy rewelacyjnie przygotowali moje narty - powiedziała tuż po bieg uradowana Słowenka.
Justyna Kowalczyk na podium pucharowych zawodów stanęła po raz 33. Podopieczna trenera Aleksandra Wierietielnego po raz pierwszy w czołowej trójce znalazła się 7 stycznia 2006 roku w Otepaeae, kiedy była trzecia na 10 km techniką klasyczną. Pierwsze zwycięstwo odniosła rok później w tej samej miejscowości i konkurencji. Tam też 16 stycznia 2010 roku po raz ostatni stanęła na najwyższym stopniu podium.
Rywalizację panów w pełni zdominowali gospodarze. Zwyciężył Nikołaj Moriłow przed Aleksiejej Pietuchowem i Nikitą Kriukowem. W kwalifikacjach udział wzięli dwaj nasi biegacze: Mateucz Nuciak i Rafał Węgrzyn, dla których był to debiut w Pucharze Świata. Obaj jednak nie dali rady awansować do czołowej "30". Nuciak był 39., a Węgrzyn 42.
W zawodach mieliśmy jeszcze jeden polski akcent. Delegatem technicznym z ramienia Międzynarodowej Faderacji Narciarskiej (FIS) była Zofia Kiełpińska, była polska biathlonistka oraz biegaczka narciarska, medalistka mistrzostw świata i zimowej uniwersjady, dwukrotna olimpijka.








You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
0 Do 0 z 0