Biegi narciarskie - Moskwa
27/01/2012 - 20:44 - Aktualizacja 27/01/2012 - 20:57Kowalczyk czy Bjoergen? Obawy norweskiego trenera

Teoretycznie już 2 lutego Justyna Kowalczyk może objąć prowadzenie w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. Pod nieobecność Marit Bjoergen w Moskwie Polce do wyprzedzenia Norweżki wystarczy drugie miejsce w sprincie stylem dowolnym.
Po weekendzie w Otepaeae przewaga Bjoergen nad Kowalczyk wynosi ledwie 62 punkty. Tymczasem drugie miejsce w indywidualnym biegu Pucharu Świata wyceniane jest na 80 punktów. Jednak to nie topniejąca przewaga Norweżki jest największym zmartwieniem jej obozu. Trener tamtejszej kadry - Egil Kristiansen - najbardziej obawia się o dyspozycję swojej podopiecznej. Nie przeszkadza to jednak 46-letniemu szkoleniowcowi wierzyć, że Marit jeszcze w tym sezonie zdoła odzyskać optymalną formę.
- Na tę chwilę muszę przyznać, że trudno będzie Bjoergen wywalczyć Kryształową Kulę. Mam jednak nadzieję, że sytuacja może się zmienić. Być może Kowalczyk nie zdoła utrzymać takiej formy, a z kolei Marit trochę się poprawi - stwierdził Kristiansen.
Na razie Bjoergen nie zachwyca. Po tęgim laniu, jakie sprawiła jej w Otepaeae biegaczka z Kasiny Wielkiej liderka Pucharu Świata zajęła dopiero 6. miejsce w biegu na 10 km stylem dowolnym rozegranym w ramach mistrzostw Norwegii. Po tym starcie Marit zrezygnowała z występu w piątkowym sprincie.
- Najważniejsze, bym zachowała rozsądek i spokojnie kolekcjonowała kolejne punkty. Do końca sezonu wciąż pozostało bardzo wiele startów. Szczególnie dużo punktów jest do wywalczenia w marcu. Wierzę, że stać mnie na zwycięstwo - powiedziała Bjoergen.
Mimo dobrej pozycji wyjściowej optymistyczne nastroje tradycyjnie już studzi trener polskiej biegaczki, Aleksander Wierietielny. - 62 punkty to wciąż bardzo dużo. Mamy też do czynienia z wysokiej klasy biegaczką. W tym wypadku jest też tak, że trudno liczyć na jakieś biegi, gdzie można odrobić dużo punktów. Przecież cały czas jest praktycznie tak, że jedna jest za plecami drugiej. Poza tym sama Justyna twierdzi, że Marit Bjoergen to wciąż mocniejsza od niej biegaczka - oświadczył szkoleniowiec.
To, że w ostatnich startach Kowalczyk dominowała nad Norweżką wcale nie musi przesądzać losów rywalizacji o Kryształową Kulę. - Może rzeczywiście ostatnio tak to wygląda, ale to wszystko może się za chwilę odwrócić. Pojedziemy do Rybińska, gdzie będą biegi stylem dowolnym i wyniki mogą wyglądać zupełnie inaczej. Nie zapominajmy, że Marit to specjalistka od łyżwy. A fakt, że teraz wypada słabiej nie oznaczy, że tak będzie do końca sezonu - uważa Wierietielny.
Do zakończenia rywalizacji w Pucharze Świata pozostało jeszcze 14 startów indywidualnych, z czego cztery ostatnie rozegrane zostaną w ramach Finału Pucharu Świata. Do wywalczenia pozostało 1350 punktów.








You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
19 Do 28 z 28