Biegi narciarskie
16/06/2009 - 11:18Justyna Kowalczyk przenosi się na lodowiec

Lodowiec Dachstein położony na wysokości 2.680 m .n.p.m. – to miejsce kolejnego zgrupowania Justyny Kowalczyk. Najlepsza biegaczka minionego sezonu, po prawie miesiącu spędzonym w Sierra Nevada w Hiszpanii, kolejne trzy spędzi w Alpach.
Pobyt w Hiszpanii nasza biegaczka wspomina bardzo miło. - W górach Sierra Nevada było cudownie. Cisza, spokój i tylko kozice skaczące w krzakach mnie obserwowały - opowiada.
- Ale nie samym treningiem człowiek żyje. W tym roku po raz pierwszy odkąd jeździmy do Hiszpanii na zgrupowania, wybraliśmy się na zwiedzanie. Zobaczyłam słynną Alhambrę w Grenadzie - mówi Kowalczyk na łamach strony Polskiego Związku Narciarskiego.
Kolejnym etapem przygotowawczym do olimpijskiego sezonu jest lodowiec Dachstein - najdalej na wschód wysunięty lodowiec Alp, na granicy między krajami związkowymi Górną Austrią i Styrią.
Przez cały rok panują tam idealne warunki narciarskie, wiele ekip korzysta z tego dobrodziejstwa i odbywa tam treningi w okresie letnim. Od kilku lat na lodowiec jeździ też polska kadra biathlonistów, na czele z Tomaszem Sikorą. Trener Bogdan Bondaruk zawsze chwalił zajęcia wykonane na lodowcu.
Pomysł ten podchwycił trener Aleksander Wierietielny i postanowił zorganizować tam trzytygodniowy obóz dla Justyny Kowalczyk.
- Jedziemy na lodowiec Dachstein. Będziemy tam trzy tygodnie, a potem na tydzień wpadnę do domu. Oczywiście w kraju również będę trenowała, a poza tym trzeba poświęcić czas m.in. na studia - mówi Kowalczyk.








You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
0 Do 0 z 0