Biathlon - Mistrzostwa świata
02/03/2011 - 19:58 - Aktualizacja 02/03/2011 - 20:18Trener kadry: Takiego bałaganu nie widziałem

Trudno wyobrazić sobie gorszy scenariusz przygotowań do najważniejszej imprezy roku. Nie dość, że z występu w Chanty-Mansyjsku zrezygnował Tomasz Sikora, to pozostali reprezentanci nie mieli jak trenować. – Z takim bałaganem jeszcze się nie spotkałem – powiedział eurosport.pl trener Tomasz Bernat.
Z Tomaszem Bernatem, asystentem trenera biathlonowej reprezentacji Polski, rozmawiał Bartosz Rainka.
Czy zagubiony bagaż dotarł już do Chanty-Mansyjska?
TOMASZ BERNAT: Dotarł, ale dopiero po dwóch i pół dnia. Nie ukrywam, że jesteśmy bardzo rozczarowani postępowaniem organizatorów. Bagaże miały dotrzeć do Chanty-Mansyjska zaraz po naszym przylocie. Później pojawiła się informacja, że będą to dwa dni. A na koniec i tak musieliśmy czekać na rzeczy przez połowę kolejnego dnia. Powiem szczerze, że po raz pierwszy spotkałem się z takim bałaganem informacyjnym.
Co stało się z bagażem? Na którym lotnisku mógł zaginąć?
On nawet nie zaginął. Okazało się, że bagaż nie został zapakowany do samolotu w Monachium. Organizatorzy zamówili zbyt małe samoloty na lot czarterowy. Część bagażu, która się nie zmieściła, została na lotnisku. Pozostawione rzeczy nadano później na cargo. Ekipy, które wylatywały 28 lutego na swój sprzęt czekały maksymalnie trzy godziny. My wyruszyliśmy dwa dni wcześniej i już takiego szczęścia nie mieliśmy.
A zatem od 26 lutego reprezentanci Polski pozbawieni byli swoich nart, karabinów i strojów. Jak w takim razie przygotowywaliście się do pierwszego startu w Chanty-Mansyjsku?
26 lutego tylko jeden z naszych zawodników otrzymał swój bagaż. Pozostali podzielili się ubraniami, ja również udostępniłem swoje rzeczy, bo akurat one do Chanty-Mansyjska doleciały. Trzy osoby trenowały na nartach – Agnieszka Cyl, Łukasz Szczurek i Mirosław Kobus. Treningi pozostałych reprezentantów ograniczały się do truchtu. Mieliśmy co prawda więcej par nart, tyle że nie mieliśmy możliwości, aby w minimalnym stopniu je przygotować. Do Rosji nie dotarły bowiem smary, żelazka i pozostały sprzęt serwismenów. Jeżeli chodzi o karabiny, to na Syberię doleciało ich pięć. Były to m.in. karabiny Tomka Sikory i Agnieszki Cyl. Pozostali nie mieli możliwości uczestniczenia w treningu strzeleckim. Dodatkowym utrudnieniem były procedury przechowywania broni w Rosji. Karabiny muszą być składowane w specjalnym pomieszczeniu na stadionie. Nie można np. zabrać broni ze sobą do hotelu. To niestety uniemożliwiało sprawne wymienianie się sprzętem i co za tym idzie, przeprowadzenie odpowiedniego treningu.
Przez ostatnie cztery dni kadrowicze nie mieli możliwości normalnego trenowania. Jak bardzo negatywnie może to odbić się na dyspozycji w trakcie mistrzostw?

Trudno w tej chwili powiedzieć. Myślę, że pokażą to dopiero starty. Czasami taka przymusowa przerwa i odpoczynek przynosi dobre rezultaty. Nie ukrywam jednak, że takie dwa i pół dnia czekania może się odbić na nas negatywnie. Zwłaszcza, że wielu zawodników przyjechało bezpośrednio z różnych zawodów. Po długiej podróży na Syberię taki moment przestoju może nie wyjść nam na dobre. Rytm treningowy z pewnością służy lepszej aklimatyzacji.
W jakim składzie wystartuje w czwartek reprezentacja Polski i jaki wynik pana zadowoli?
Agnieszka Cyl, Magda Gwizdoń, Krzysztof Pływaczyk i Mirosław Kobus. Zadowoli mnie miejsce w pierwszej ósemce. Dużo zależy od tego, w jakich składach wystąpią inne zespoły. Niewykluczone, że będą one bardzo mocne, gdyż najlepsi biathloniści będą chcieli sprawdzić się na trasach w Chanty-Mansyjsku.
Jaka aura przywitała was na Syberii?
Spodziewaliśmy się, że będzie mroźno, ale póki co nie jest najgorzej. Na razie są to temperatury w granicach -10 i -12 stopni C. Gdy słońce zajdzie, temperatura spada do -15. Cały ten sezon był zresztą bardzo mroźny, tak więc niczym nie jesteśmy tutaj zaskoczeni.
Dlaczego Weronika Nowakowska nie znalazła się w składzie reprezentacji Polski na mistrzostwa świata?
W jej przypadku zadecydowały względy zdrowotne. Kontuzja pleców uniemożliwiła jej występ w Chanty-Mansyjsku.
RELACJA NA ŻYWO Z BIEGU SZTAFET MIESZANYCH W KANALE EUROSPORT I SERWISIE EUROSPORT.PL W CZWARTEK OD GODZINY 12:30.








You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
1 Do 2 z 2