Biathlon - Vancouver 2010
24/02/2010 - 00:58Polskie biathlonistki: Zjadła nas presja

Smutek, spuszczone głowy, łzy w oczach. Nie tak miało być. Polskie biathlonistki zamierzały we wtorek w Whistler walczyć o olimpijski medal w sztafecie. Skończyło się na dwunastej pozycji.
- Presja nas zjadła. Tak bywa. Założeniem było miejsce w szóstce i ono było w naszym zasięgu. Wyszło jak wyszło. Nie trzeba było po prostu nastawiać się na medal. Owszem, jesteśmy z tą ekipą w stanie stanąć na podium, ale chyba jeszcze nie teraz - skomentowała zasmucona Agnieszka Cyl.
Polki szanse na podium pogrzebały już na pierwszej zmianie. Krystyna Pałka strzelała niecelnie i słabo zaprezentowała się biegowo, ale nadzieje na szóstą lokatę pozostały. Zmarnowała je druga w sztafecie Magdalena Gwizdoń, która fatalnie spisała się na strzelnicy. Wykorzystała wszystkie sześć doładowań i musiała pokonywać jeszcze jedną rundę karną.
Weronika Nowakowska próbowała bronić swoje koleżanki. - Nie mam absolutnie żadnego żalu do dziewczyn, wiem co to znaczy zdenerwować się i strzelić rundę karną. Taki jest sport, raz na wozie, raz pod wozem. W dalszym ciągu uważam, że jesteśmy dobrym, równym teamem i na nikim tutaj proszę nie wieszać dzisiaj psów - powiedziała.
Najlepsza z Polek uważa, podobnie jak Cyl, że nie wytrzymała przede wszystkim psychika.
- To nie była kwestia korekty, złego samopoczucia, czy przygotowania. Z tego co wiem, przed startem wszystko było w porządku, więc musiały siąść nerwy. Myślę jednak, że ekip, które spuszczają teraz nosek jest znacznie więcej. Nie usprawiedliwiam się, ale spójrzmy tutaj na ekipę Szwecji. Przyjechały jako liderki, wyjeżdżają bez medalu - mówiła Nowakowska.
Polki w sztafecie zajęły dwunaste miejsce. Wygrały Rosjanki przed Francuzkami i Niemkami.









You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
1 Do 1 z 1