•  
  • Login | Rejestracja
Eurosport
KONKURS!
KONKURS!Weź udział w losowaniu 2 biletów na finał kobiet turnieju Rolanda Garrosa
ME w pływaniu
ME w pływaniuObszerne relacje na żywo codziennie w Eurosporcie. Sprawdź program TV
Giro d'Italia w Eurosporcie
Giro d'Italia w EurosporcieOstatni tydzień zmagań w codziennych relacjach NA ŻYWO!

Biathlon - Hochfilzen

10/12/2010 - 23:45 - Aktualizacja 11/12/2010 - 11:18

Trener Sikory: Tomek cierpiał na mecie


Pierwszy dzień rywalizacji w Hochfilzen nie był dla Polaków udany. Tradycyjnie najlepszą lokatę zajął Tomasz Sikora, mimo że wciąż walczy ze skutkami żołądkowego zatrucia. - Na ostatnim okrążeniu zupełnie opadł z sił - powiedział serwisowi eurosport.pl trener reprezentacji, Jon Arne Enevoldsen.

Z Jonem Arne Enevoldsenem, trenerem biathlonowej reprezentacji Polski, rozmawiał Bartosz Rainka.

Od pucharowych zawodów w Oestersund Tomasz Sikora nie może pozbyć się żołądkowych dolegliwości. W którym momencie dotarła do was wiadomość, że woda w szwedzkiej miejscowości nie nadaje się do spożycia?

Tener Sikory: Tomek chory - Biathlon - Hochfilzen

JON ARNE ENEVOLDSEN: Do Oestersund dotarliśmy w piątek (pięć dni przed pierwszymi zawodami - przyp. red.), mniej więcej w połowie dnia. Nikt z nas nie wiedział wówczas, że woda w szwedzkiej miejscowości jest zanieczyszczona. Wiadomość na ten temat lokalne media przekazały dopiero wieczorem. To był wielki pech. Gdyby Tomek przyjechał do Szwecji pół dnia później, uniknąłby choroby.

Czy istniała jakakolwiek szansa uniknięcia kontaktu z zatrutą wodą?

Żadna. O obecności bakterii w wodzie dowiedzieliśmy się dopiero wieczorem. One mogły przeniknąć do organizmu nawet podczas mycia zębów czy kąpieli pod prysznicem. Tymczasem w Szwecji wszyscy piją wodę z kranu. W tym kraju to jest absolutnie normalne. Nie moglibyśmy spodziewać się, że niebezpieczeństwo będzie czyhać na nas właśnie w kranach.

Czy inni reprezentanci Polski również narzekali na bóle brzucha?

Razem z Tomkiem do Oestersund przyjechały cztery biathlonistki. One miały więcej szczęścia. Weronika Nowakowska miała co prawda małe kłopoty z żołądkiem w tym tygodniu, jednak jej dolegliwości nie były aż tak bolesne.

W piątek Tomasz Sikora wystartował w biegu sprinterskim. Czy ze zdrowiem najlepszego polskiego biathlonisty jest już lepiej?

Tomek wciąż jest bardzo słaby. W czwartek próbował biegać na treningu, ale widać było, że jego forma daleka jest od normalnej. Z każdym dniem powinno być jednak coraz lepiej. W piątkowym sprincie na dwóch pierwszych okrążeniach Tomek radził sobie nieźle. To nie było jego normalne tempo biegu, ale nie było tragedii. Problemy zaczęły się po drugiej wizycie na strzelnicy. Na ostatnim okrążeniu kompletnie opadł z sił. Widziałem, jak bardzo cierpiał po przekroczeniu linii mety.

Z dyspozycji Sikory na strzelnicy musi być pan jednak usatysfakcjonowany.

Do tego elementu nie mam zastrzeżeń (śmiech). Bardzo mi szkoda Tomka. Co z tego, że jego dyspozycja strzelecka jest bardzo dobra, skoro na lepsze wyniki obecnie nie ma szans. On wciąż jest chory. Nic nie możemy zrobić. Gdy moja żona przechodziła podobne zatrucie żołądkowe, dochodziła do siebie przez dwa miesiące. Tymczasem od zatrucia Tomka minęły ledwie dwa tygodnie. Nie wiemy, kiedy uda nam się przezwyciężyć chorobę. Mam nadzieję, że za tydzień, w Pokljuce, będzie już zdecydowanie lepiej.

Czy Tomasza Sikorę zobaczymy w kolejnych biegach?

Nawet nie zdążyłem z nim jeszcze na ten temat porozmawiać. Wydaje mi się jednak, że Tomek wystartuje. To nie będą łatwe biegi, trasa w Hochfilzen jest naprawdę bardzo trudna. Jednak przy tak dobrym strzelaniu nawet minimalna poprawa dyspozycji biegowej może oznaczać wywalczenie kolejnych punktów Pucharu Świata.

W piątek panie zanotowały najsłabszy start w tym sezonie. Czy to wina obficie padającego śniegu?

Na to nie możemy narzekać. Śnieg przeszkadzał dzisiaj wszystkim. Z pewnością dużo łatwiej miały biathlonistki, które wystartowały zaraz na początku. Po kilku minutach zaczęło padać mocniej i warunki znacznie się pogorszyły.

Najlepszy wynik w karierze osiągnęła w piątek Monika Hojnisz. Czy jest pan zadowolony z jej dotychczasowych występów?

Tener Sikory: Tomek chory - Biathlon - Hochfilzen

Monika wspaniale się w piątek spisała. Oczywiście miała przy tym trochę szczęścia, jednak potrafiła mu dopomóc. Dzięki temu zdobyła swoje pierwsze w karierze punkty Pucharu Świata. Czego tu chcieć więcej (śmiech). Ona wciąż jest bardzo młoda, a z każdym startem zbiera niezbędne doświadczenie.

A jak oceni pan piątkowy start pozostałych reprezentantek?

Agnieszka Cyl wypadła całkiem nieźle. Mimo 39. miejsca i tak była zadowolona. Szczególnie dobrze spisała się w biegu na dwóch pierwszych okrążeniach. Widać po niej było, że ma konkretny plan rozegrania tego biegu. Oczywiście mogła lepiej spisać się na strzelnicy, ale sądzę, że na to przyjdzie czas w biegu pościgowym. Pozostałe zawodniczki wypadły słabiej. Weronika Nowakowska świetnie pobiegła co prawda na pierwszym okrążeniu, jednak potem przytrafiły się trzy pudła na strzelnicy, które kompletnie zrujnowały jej występ. Magdalena Gwizdoń też miała problemy podczas pierwszego strzelania. W pozycji leżąc spędziła na strzelnicy prawie dwie minuty. Jej bieg również nie był dzisiaj najlepszy.

Na sobotę zaplanowano bieg sztafetowy kobiet. Na co w tym sezonie stać będzie polską reprezentację? Czy podium pojedynczych zawodów jest w zasięgu Polek?

Myślę, że tak. Jeśli wszystkie będą miały dobry dzień, to podium jest realne. Z pewnością nie załapałyby się do pierwszej trójki dzisiaj. Nie mam jednak zamiaru wywierać na nich jakiekolwiek presji przed sobotnim startem. Chcę, żeby pobiegły bez obciążeń i powalczyły o jak najlepsze miejsce. W stawce kobiecych sztafet nie ma jednak wielu bardzo dobrych zespołów. Prędzej czy później na podium powinniśmy się znaleźć.

Czy wiadomo już, w jakim składzie panie w sobotę wystartują?

Na pierwszej zmianie pobiegnie Paulina Bobak, na drugiej Weronika Nowakowska, na trzeciej Magdalena Gwizdoń, a na ostatniej Agnieszka Cyl. Monika Hojnisz pokazała się co prawda w piątek ze znakomitej strony, ale tym razem chcę dać szansę bardziej doświadczonym zawodniczkom. Ona wciąż jest bardzo młoda. Lepiej będzie, gdy wypocznie i solidnie przygotuje się do niedzielnego biegu pościgowego. Przyszłość należeć będzie do niej. Przecież nie musimy wszystkiego robić w jeden weekend.

--------------------------------

Program:

Sobota

bieg na dochodzenie mężczyzn (10.45)
sztafeta kobiet (14.15).

Niedziela

sztafeta mężczyzn (11.00)
bieg na dochodzenie kobiet (14.15).

Relacje tekstowe ze wszystkich biegów w serwisie eurosport.pl.

Eurosport - Bartosz Rainka
 

You are logged in as administrator

  • Your publications will be displayed as such
  • You can delete abusive comments
  • Your abuse report will banish immediatly the user

Komentarze 

1 Do 4 z 4

Odśwież

Komentarze  
 
Napisz komentarz :
 

Więcej informacji - Biathlon - Hochfilzen

Sikora: Najtrudniejszy... - Biathlon - Hochfilzen

Biathlon - Hochfilzen - Sikora: Najtrudniejszy puchar w moim życiu

Niedzielnym startem w biegu sztafetowym Tomasz Sikora zakończył serię bardzo trudnych startów w Hochfilzen.

Świetne strzelanie Ekholm - Biathlon - Hochfilzen

Biathlon - Hochfilzen - Świetne strzelanie Ekholm, punkty Cyl

Szwedka Helena Ekholm wygrała w austriackim Hochfilzen bieg pościgowy kobiet na dystansie 10 km.

Polacy wyprzedzili Rosjan - Biathlon - Hochfilzen

Biathlon - Hochfilzen - Najlepsze miejsce Polaków od 4 lat!

Polscy biathloniści z Tomaszem Sikorą na czele wywalczyli 12. lokatę w biegu sztafetowym na 4 x 7.5 km w Hochfilzen.

Polki strzelały najlepiej - Biathlon - Hochfilzen

Biathlon - Hochfilzen - Polki strzelały najlepiej. Bieg - do poprawy

Niemki, z Magdaleną Neuner w składzie, okazały się najlepsze w rywalizacji sztafet 4x6 kilometrów.