•  
  • Login | Rejestracja
Eurosport
PŚ w Klingenthal w Eurosporcie
PŚ w Klingenthal w EurosporcieWe wtorek i środę kwalifikacje i zawody - tylko u nas!
PŚ w Szklarskiej Porębie
PŚ w Szklarskiej PorębieW piątek i sobotę relacje na żywo w Eurosporcie. Nie przegap
WTA w Doha
WTA w DohaJak spisze się Agnieszka Radwańska? Relacje w Eurosporcie!
 

Eurosport, sportowa strona informacyjna

Barwy sportu - blog
14/06/2010 - 09:26

Mundial o poranku cz.3, czyli co z tą Jabulani?

Na długo przed mistrzostwami słyszeliśmy, że piłka Jabulani jest okropna. Wydaje się, że znaleźliśmy pierwsze realne ofiary futbolówki Adidasa.

Bramkarze Anglii i Algierii puścili dziwne bramki, ale moim zdaniem są oni winni bardziej niż piłka. Popełnili błędy, które w połączeniu z piłką dostającą dużego przyspieszenia przy odbiciu od ziemi zaowocowały utratą goli. Czy można mówić o tym, że piłka ich zaskoczyła? Moim zdaniem nie, bo przecież trenowali z Jabulani przez kilka tygodni. Ja po 3 dniach Mundialu widzę, że tegoroczna piłeczka jest inna od pozostałych, choć ani razu jej nie kopnąłem. Co chwila przekonują się o tym piłkarze do których kierowana jest długie podanie na skrzydło. Znakomita więszość tych podań okazuje sie niemożliwa do opanowania.

Co do wczorajszych meczów, to wreszcie obudziła się Europa. Tak jak podejrzewałem, Słowenia uporała się z Algierią, a Serbowie przegrali z Ghaną. Filga spłatali mi natomiast Niemcy. 4-0 z Australią to coś czego zupełnie się nie spodziewałem. Nie popadam jednak w euforię i drużyną Loewa się się nie zachwycam. Raz, że przeciwnik słabiutki, dwa, że sędzia trochę jednak Niemcom pomógł. W pierwszej połowie raził błędami liniowy po stronie na którą nacierali nasi sąsiedzi. Wydaje mi się, że jednak pierwsza bramka nie musiała być uznana. Klose, teoretycznie nie brał udziału w tej akcji, natomiast znajduje się na tyle blisko bramki, że absorbuje uwagę golkipera. W drugiej połowie gwiazdą był już arbiter główny Rodriguez. Australijczykom należał się rzut karny, a czerwona kartka przy takim wyniku jest według mnie pokazana mocno na wyrost. Powtórki faulu Cahilla pokazują, że zawodnik spóźnił się z interwencją, ale też nie miał intencji uszkodzenia rywala. Wyraźnie próbuje schować nogi by nie zrobić krzywdy przeciwnikowi.

Nie zmienia to faktu, że wygrana Niemców jest zasłużona, przestrzegam jednak przed kreowaniem ich na finalistów mistrzostw po tym jednym spotkaniu. Wczoraj pisałem, że cieszy mnie 1-0 Argentyny, bo wyższy wynik mógłby trochę zakłamać rzeczywistość. Niemieckiej drużynie życzę, by nie stała się ofiarą własnego sukcesu.

Dziś na Mundialu zaprezentują się broniący tytułu Włosi, wcześniej zaś dojdzie do pierwszej europejskiej konfrontacji: Dania gra z Holandią. Szykuje się ciekawy dzień w RPA...

Komentarze  
 
Napisz komentarz :
 

You are logged in as administrator

  • Your publications will be displayed as such
  • You can delete abusive comments
  • Your abuse report will banish immediatly the user

Komentarze 

0 Do 0 z 0

Odśwież

 
 

Blogi

Więcej ekspertów