•  
  • Login | Rejestracja
Eurosport
PŚ w Klingenthal w Eurosporcie
PŚ w Klingenthal w EurosporcieWe wtorek i środę kwalifikacje i zawody - tylko u nas!
PŚ w Szklarskiej Porębie
PŚ w Szklarskiej PorębieW piątek i sobotę relacje na żywo w Eurosporcie. Nie przegap
WTA w Doha
WTA w DohaJak spisze się Agnieszka Radwańska? Relacje w Eurosporcie!
 

Eurosport, sportowa strona informacyjna

Barwy sportu - blog
15/06/2010 - 08:01

Mundial o poranku cz. 4, czyli czas na grupę śmierci...

Dziś wyjątkowo więcej o tym co będzie niż o tym co było. Wczorajsze mecze jakie były każdy widział. Dużo walki, ale emocji jak na lekarstwo. Zobaczyliśmy Holendrów, którzy nie zachwycili, Duńczyków, którzy zawiedli, Kamerun, który się lekko ośmieszył, solidną Japonię, dobry Paragwaj i Włochów, którzy nie zachwycili. Mam nadzieję, że wczorajszy dzień już do końca imprezy pozostanie najnudniejszym dniem Mundialu.

Dziś startuje grupa śmierci. Brazylia, Portugalia, Wybrzeże Kośći Słoniowej oraz Korea Północna zaczynają rywalizację o dwa miejsca w 1/8 finału. Od kąd interesuje się futbolem zawsze podobało mi się określenie grupa śmierci. Z definicji ma to być taka grupa, w której dosłownie każdy może odpaść i każdy awansować. Za każdym razem po losowaniu szukamy grupy śmierci, tym razem padło na grupę G.

Przyjęło się, że wygrywając taką grupę ma się potem już z górki, historia wielkich piłarskich imprez pokazuje jednak coś zupełnie przeciwnego. Oto od MŚ we Francji 1998 roku (wtedy zacząłem oglądać Mundial) tylko raz zwycięzca turnieju rekrutował się z grupy śmierci. Była to Francja na Euro 2000 (ograli Czechy, Danię oraz Holandię). W pozostałych przypadkach drużyny wychodzące z grupy śmierci odpadały najpóźniej w półfinale, a zazwyczaj wykruszały się jeszcze szybciej. Idealnym przykładem na to, że grupa śmierci jest śmiertelna dla wszystkich 4 grających w niej zespołów jest poprzednie Euro. Holandia zachwyciła wówczas w fazie grupowej, by potem odpaść po meczu z Rosją. Podobnie było podczas poprzedniego Mundialu, gdy Argentyńczycy po ograniu WKS, Serbii i Holandii zdawali się iść na ,,majstra", a odpadli w ćwierćfinale. Holandia, zakończyła udział w turnieju jeszcze wcześniej.

Nie można tego stwierdzić w 100 procentach, ale wygląda na to, że rywalizacja w najtrudniejszej grupie w turnieju jest poprostu tak wykańczająca i ciężka, że zespoły wygrywające ją nie mają siły do dalszej rywalizacji. Wyjście z fazy grupowej, to dla nich początek końca. Ponoszą sportową śmierć szybciej niż ktokolwiek się spodziewa. No, ale termin ,,grupa śmierci" zobowiązuje wszystkich jej uczestników...

Komentarze  
 
Napisz komentarz :
 

You are logged in as administrator

  • Your publications will be displayed as such
  • You can delete abusive comments
  • Your abuse report will banish immediatly the user

Komentarze 

0 Do 0 z 0

Odśwież

 
 

Blogi

Więcej ekspertów