•  
  • Login | Rejestracja
Eurosport
PŚ w Klingenthal na żywo
PŚ w Klingenthal na żywoKwalifikacje i konkurs tylko w Eurosporcie i Playerze
PŚ w Szklarskiej Porębie
PŚ w Szklarskiej PorębieW piątek i sobotę relacje na żywo w Eurosporcie. Nie przegap
WTA Doha
WTA DohaJak spisze się Agnieszka Radwańska? Relacje w Eurosporcie!
 

Eurosport, sportowa strona informacyjna

Barwy sportu - blog
18/05/2010 - 12:31

Jeden Browar i po Torpedach...

Niemożliwe? A jednak, Scyzory Kielce po dwóch kolejkach spotkań zajmują drugie miejsce w tabeli i są jedną z dwóch niepokonanych drużyn w swojej dywizji. Tym razem ofiarą nowej siły PLFA II padły doświadczone Torpedy Łódź. Wynik końcowy: 22:10...


Kielecki zespół to już nie jest ta sama drużyna, która rok temu w głupi sposób traciła masę punktów, gubiła piłki i miała kłopoty ze skompletowaniem składu. W tym sezonie Scyzory przypominają czołg, który konsekwentnie prze do przodu niezważając na to kto aktualnie stoi na ich drodze. Napisałem to zdanie nie bez powodu. Wszak po meczu z Rocks większość obserwatorów musiała być zdania, że to będzie jedyne zwycięstwo kielczan w tym sezonie. Przyznam, że też byłem tego zdania. Obecnie zaś, na pzfa.pl trwa sonda czy Scyzory będą dalej wygrywać. Jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie nie znam, ale wiem jedno, po meczu z Torpedami możliwe jest wszystko… Tym wszystkim byłby na pewno awans Scyzorów do fazy Play-off. Tak tak, to nie żart, ewentualne zwycięstwo w czerwcowym meczu z Mustangami może Scyzorom na oścież otworzyć drogę do historycznego, sensacyjnego sukcesu.


Póki co jednak nie wybiegajmy w przyszłość. To dopiero dwa mecze, to dopiero jedna sensacja, jeden faworyt odprawiony z kwitkiem. W niedzielnym meczu z gośćmi z Łodzi kielczanie pokazali niesamowitą konsekwencję i cierpliwość. Przebieg tego spotkania był bardzo podobny do tego które odbyło się w Radomiu. Do przerwy futboliści z Kielc, podobnie jak w trzy tygodnie temu przegrywali 6-8, podobnie jak w tedy rozstrzygnięcie nastąpiło w drugiej połowie, znów za sprawą Kamila Piwowara (nazywanego przez kolegów Browarem). zawodnik ten zaliczył kilka biegów dłuższych niż 20 jardów, zdobył 3 przyłożenia i dwukrotnie udanie podwyższał za 2 punkty. W sezonie ma już na koncie 5 TD i pewnie około 400 wybieganych jardów. Trzeba jednak pamiętać, że Piwowar nie osiągnąłby tak wiele gdyby nie: a) świetna taktyka która uśpiła Torpedy. Czyżby łodzianie liczyli, że trener Ściwiarski przez cały mecz będzie stosował jedną formację w ataku? b) drugi aspekt sukcesu ofensywy Scyzorów to dobre zgranie drużyny. Tych jedenastu zawodników, którzy wykonują zagrywkę doskonale wie co trzeba zrobić. Linia ofensywna daje czas na swobodne rozdzielanie piłek pomiędzy biegaczy, nie ma też problemów z dokładnym snapem czy precyzyjnym oddaniem piłki. Pomimo bardzo trudnych warunków piłka bardo rzadko wyślizgiwała się z rąk kieleckich graczy. Widać, że w okresie przygotowawczym Scyzory dużo czasu poświęciły aspektom technicznym i teraz to procentuje.


Ofensywa Torped w porównaniu z jej kieleckim odpowiednikiem wyglądała w tym dniu nadzwyczaj przeciętnie. Jeden dobry drive w pierwszej kwarcie to za mało. Na więcej Torped nie było stać. Według mnie to zasługa dwóch czynników: po pierwsze kapitalnej gry kieleckiej obrony. Znów udało się przechwycić kilka piłek, dzięki temu posiadanie futbolówki w tym meczu zdecydowanie było na korzyść gospodarzy. Jeżeli już Torpedy zdobyły piłkę to nie za bardzo wiedziały jak zaskoczyć obronę z Kielc. Szczególnie widoczne  to było w drugiej połowie, już przy prowadzeniu Scyzorów. Drugim czynnikiem przesadzającym o takim a nie innym rozstrzygnięciu był dziwny brak koncentracji i przygaszenie wśród zawodników z Łodzi. Nie widziałem u nich ani przez moment woli walki i przysłowiowego pazura, który uprawniałby ich do zwycięstwa ze Scyzorami. Nie można tego jednoznacznie stwierdzić, ale wydaje się że Torpedy przyjechały do Nowin z myślą, że mecz ten wygra się sam. Takie nastawienie przeciwko Scyzorom przynosiło sukces w zeszłym roku, teraz aby ze stadionu przy ulicy Kubusia Puchatka wracać z tarczą nie wystarczy mieć średnio ogranej drużyny, która ze spokojem wyczeka na błędy rywala i je wykorzysta. Trzeba liczyć się z tym, że kielczanie mogą zaskoczyć w każdym momencie. Z pozoru toporny, nudny, przewidywalny futbol to tylko sposób na uśpienie przeciwnika. Oczywiście dwie jaskółki wiosny nie czynią, a sposób gry Scyzorów będzie znany coraz lepiej każdemu następnemu rywalowi. Jeżeli jednak drużyna trenera Ściwiarskiego ma dobrze opracowanych jeszcze kilka nieszablonowych zagrań w ofensywie, jeżeli obrona podtrzyma taką formę jak do tej pory, uda się uniknąć kontuzji itp., to tak jak napisałem wcześniej wszystko zdarzyć się może…


Dlaczego Scyzory wygrały:


- bo mają w składzie Kamila Piwowara, zawodnika, który wyrasta na gwiazdę drugoligowych boisk.


- bo każdy zawodnik tego teamu wie dokładnie co ma robić i za co odpowiada na boisku. Gdyby chcieć podsumować jednym zdaniem zespół Scyzorów to wyglądałoby ono tak: Scyzory Kielce to obecnie spółka kilkudziesięciu solidnych, dobrze rozumiejących się graczy z jednoosobowym oddziałem do zdobywania punktów – Kamilem Piwowarem.


Dlaczego Torpedy przegrały?


- Bo kompletnie nie odrobiły lekcji przed tym spotkaniem. Scyzory nie pokazały właściwie nic nowego w stosunku do meczu w Radomiu, a jednak Torpedy jakby przecierały oczy ze zdumienia nie wiedząc co się dzieje na boisku.


- Bo zlekceważyli rywala, nie podeszli do meczu dostatecznie skoncentrowani, zgubili masę piłek, jak powiedział Leszek Cytawa – ,,zagrali najgorszy mecz w historii klubu”


P.S. Szczególne wyrazy uznania należą się grupie ok 50 osób która pomimo fatalnej pogody oglądała to emocjonujące spotkanie.

Komentarze  
 
Napisz komentarz :
 

You are logged in as administrator

  • Your publications will be displayed as such
  • You can delete abusive comments
  • Your abuse report will banish immediatly the user

Komentarze 

0 Do 0 z 0

Odśwież

 
 

Blogi

Więcej ekspertów