Oj piękny to był Tour! Co za emocje każdego dnia! A zakończenie wręcz bajkowe. Twórcy tej imprezy mogą być z siebie dumni bo szósta edycja to był pieprz i sól. A norweskim pyszałkom, którzy przyznali sobie zwycięstwa przed rozpoczęciem TDS, dostało się mocno po nosie. Jak dobrze że takie miłe niespodzianki się dzieją!!
znamy zakończenie tej historii 5:4 Justyny w zwycięstwach na etapach tylko na jeden bieg zdęła plastron liderki 28 sek. przewagi nad Marit na Alpe Cermis nic dodać, nic ująć
You are logged in as administrator
Komentarze
Odśwież
1 Do 2 z 2